Leczenie łączące dwa przeciwciała przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 silnie chroniło osoby z grupy wysokiego ryzyka z wczesnymi objawami COVID-19 przed hospitalizacją i śmiercią w międzynarodowym badaniu klinicznym fazy 2/3 przeprowadzonym w pierwszej połowie 2021 roku i współprowadzonym przez badaczy z Weill Cornell Medicine i NewYork-Presbyterian. Badanie, opisane w pracy ukazującej się online 18 kwietnia w Annals of Internal Medicine, zapisało ponad 800 niehospitalizowanych pacjentów z COVID-19 z wysokim ryzykiem progresji choroby w Stanach Zjednoczonych i pięciu innych krajach. Ci, którzy zostali losowo przydzieleni do leczenia kombinacją dwóch przeciwciał, amubarwimabu i romlusevimabu, mieli tylko 2,3 procentową stawkę progresji do hospitalizacji i / lub śmierci, w porównaniu z 10,7 procentami w grupie placebo, wysoce znacząca różnica. Leczenie również wydawało się bezpieczne. To było randomizowane, zaślepione, kontrolowane placebo badanie kliniczne - złoty standard, jak my to nazywamy - które zostało przeprowadzone w ramach dużej międzynarodowej współpracy w środku globalnej pandemii i wykazało dużą skuteczność i bezpieczeństwo tego leczenia." Dr Teresa Evering, współpierwszy autor badania, adiunkt medycyny w Oddziale Chorób Zakaźnych w Weill Cornell Medicine i specjalista chorób zakaźnych w NewYork-Presbyterian/Weill Cornell Medical Center Badanie, które jest częścią ACTIV-2 Study of Outpatient Monoclonal Antibodies and Other Therapies było również współprowadzone przez naukowców z University of California-San Diego, The Geffen School of Medicine w UCLA i Lundquist Institute w Harbor-UCLA Medical Center. ACTIV-2 jest sponsorowany przez National Institute of Allergy and Infectious Diseases (NIAID), część National Institutes of Health (NIH) i jest częścią partnerstwa publiczno-prywatnego NIH Accelerating COVID-19 Therapeutic Interventions and Vaccines (ACTIV). Kombinowana terapia przeciwciałami monoklonalnymi została opracowana wspólnie przez chińską i amerykańską firmę Brii Biosciences, Uniwersytet Tsinghua i Trzeci Szpital Ludowy w Shenzhen. Oba przeciwciała, oparte na przeciwciałach pierwotnie wyizolowanych od powracających do zdrowia pacjentów z COVID-19, hamują zdolność SARS-CoV-2 do rozprzestrzeniania się poprzez ukierunkowanie na dwie nienakładające się struktury w domenie wiążącej receptory koronawirusa. Do badania zakwalifikowano niehospitalizowanych pacjentów z wczesnym, łagodnym lub umiarkowanym COVID-19, którzy zostali uznani za osoby o wysokim ryzyku progresji do ciężkiego COVID-19. Uczestniczące ośrodki medyczne znajdowały się w Argentynie, Brazylii, Meksyku, Filipinach, Afryce Południowej i Stanach Zjednoczonych. Zapisy odbywały się od stycznia do lipca 2021 roku, a ostateczna analiza objęła 807 pacjentów, z których zdecydowana większość pochodziła ze Stanów Zjednoczonych, Afryki Południowej lub Argentyny. Chociaż grupy leczenia i placebo były mniej więcej równe pod względem liczby (397 i 410), 44 z 53 całkowitych hospitalizacji i / lub zgonów wystąpiło w grupie placebo, w porównaniu z tylko 9 w grupie leczenia-;79 procentowe zmniejszenie ryzyka dla tego ostatniego. Analiza wykazała również, że leczenie przeciwciałami działało równie dobrze u pacjentów zapisanych na 6 do 10 dni po wystąpieniu objawów, jak u pacjentów zapisanych wcześniej. Okazało się również skuteczne wobec wariantu delta wirusa SARS-CoV-2, który pojawił się i rozprzestrzenił na całym świecie podczas badania. Ponadto w analizie bezpieczeństwa stwierdzono, że zgłoszenia działań niepożądanych związanych z leczeniem były znacznie niższe w grupie leczonej w porównaniu z grupą placebo, co sugeruje, że leczenie było bezpieczne. Leczenie amubarwimabem-plus-romlusevimabem zostało zatwierdzone przez Narodową Administrację Produktów Medycznych (NMPA) Chin pod koniec 2021 r., a następnie było stosowane w setkach chińskich szpitali. Stwierdzono jego skuteczność w badaniach laboratoryjnych przeciwko wczesnym wariantom omikronu. Jednak nigdy nie został zatwierdzony do użytku w USA i podobnie jak inne terapie przeciwciałami anty-SARS-CoV-2, może mieć zmniejszoną skuteczność w przypadku obecnie krążących wariantów. Firma Brii Biosciences ogłosiła w zeszłym miesiącu, że odkłada na półkę produkcję tego leczenia. "Byliśmy zaszczyceni, że mogliśmy odegrać rolę w badaniu, które wyraźnie wykazało bezpieczeństwo i skuteczność terapii skojarzonej przeciwciałami monoklonalnymi w zmniejszeniu liczby hospitalizacji i zgonów wśród osób z łagodnym lub umiarkowanym COVID-19 o wysokim ryzyku progresji klinicznej, przed pojawieniem się wariantów omicron" - powiedział dr Evering.
czwartek, 9 lutego 2023
środa, 8 lutego 2023
Nieprawidłowości w dobowym rytmie snu i aktywności rokują gorsze wyniki u chorych na schizofrenię
W pracy opublikowanej dzisiaj w czasopiśmie Molecular Psychiatry, zespół naukowców z Uniwersytetu w Pittsburgu we współpracy z badaczami z Włoch opisał wspólne wzorce zaburzeń snu i nieprawidłowości w dziennych rytmach odpoczynku i aktywności u pacjentów ze spektrum zaburzeń schizofrenii, lub SSD. Wykorzystując nadgarstkowe monitory mierzące aktywność i odpoczynek jako wyznaczniki czuwania i snu, badacze odkryli, że osoby z SSD, które przebywały w szpitalach psychiatrycznych i te, które radzą sobie z chorobą w warunkach ambulatoryjnych, miały nieregularne wzorce snu, dysregulowane przejścia między cyklami snu i czuwania oraz nadmiernie sztywne codzienne rutyny, które przewidywały gorsze objawy SSD i korelowały z gorszą jakością życia. Skutki zaburzonego snu od dawna badano w kontekście zdrowia fizycznego i psychicznego, a ugruntowana literatura badawcza sugeruje, że osoby cierpiące na SSD mają problemy z zasypianiem i gorzej wypoczywają niż osoby bez podstawowych zaburzeń psychicznych. Ponadto wiadomo, że leki uspokajające, które są stosowane do zarządzania objawami SSD, zmieniają sen i wydłużają czas, jaki pacjenci spędzają na odpoczynku do 15 godzin dziennie. Zbyt dużo snu może mieć negatywny wpływ na objawy SSD u pacjentów, mówi Ferrarelli. "Ważne jest, aby mieć na uwadze, jak leki, które przepisujemy pacjentom, wpływają na ich zdrowie w szerszym zakresie", powiedział. "Nasze badanie pokazuje, że 12- do 15-godzinny sen może być szkodliwy, i ważne jest, aby unikać nadmiernego przepisywania środków uspokajających i stosować najniższą możliwą dawkę". W badaniu 250 uczestników, w tym prawie 150 pacjentów mieszkalnych i ambulatoryjnych SSD reprezentujących jedną z największych kohort wśród opublikowanych badań nad snem i SSD, naukowcy zmierzyli aktywność i odpoczynek uczestników w ciągu dnia i nocy, prosząc ich o noszenie opaski, która wykrywa ruch i przyspieszenie. Naukowcy nie śledzili fal mózgowych podczas snu ani nie rozróżniali różnych faz snu - takich jak szybki sen i głęboki sen - coś, co planują zrobić w przyszłych badaniach. Mimo to, wyniki były silne i spójne. Stwierdzili, że zarówno rezydencyjne, jak i ambulatoryjne osoby z SSD miały tendencję do mniejszej liczby aktywnych godzin w ciągu dnia i spędzały więcej czasu na spaniu lub biernym odpoczynku niż zdrowe kontrole. Ponadto pacjenci przebywający w ośrodku mieli bardziej fragmentaryczny sen i bardziej gwałtowne przejścia między odpoczynkiem a aktywnością w porównaniu z grupą pacjentów ambulatoryjnych. Pacjenci przebywający w ośrodku wykazywali również bardziej sztywne rytmy dziennego odpoczynku i aktywności niż pacjenci ambulatoryjni, a te miary korelowały z większym stopniem negatywnych objawów zdrowia psychicznego, w tym zmniejszoną motywacją do interakcji z innymi i stępioną zdolnością do odczuwania przyjemności. "Spójność między dwoma kohortami pacjentów była dla nas nieco zaskakująca" - powiedział Ferrarelli. "Ale, co ciekawe, odkryliśmy, że pacjenci mieszkaniowi mieli znacznie bardziej stabilne codzienne rutyny. Mamy tendencję do myślenia o stabilnych rutynach jako dobrej rzeczy, ale kiedy te rutyny stają się zbyt sztywne, mogą stanowić problem. W naszym badaniu ta sztywność rytmów dobowych była silnie skorelowana z nasileniem negatywnych objawów zdrowia psychicznego u pacjentów rezydencjalnych ze schizofrenią." Badacze twierdzą, że nie jest możliwe wykorzystanie markerów zaburzonego snu do diagnozowania SSD ze względu na nakładanie się objawów z innymi stanami zdrowia psychicznego, takimi jak demencja. Ale zróżnicowanie codziennych rutyn i włączenie ruchu do swojego życia to dwa proste kroki, które każdy może podjąć, aby poprawić i chronić zdrowie swojego mózgu. "Szczególnie jak ludzie się starzeją, mamy tendencję do zagłębiania się w nasze rutyny", powiedział Ferrarelli. "Rutyny zapewniają poczucie kontroli nad naszym życiem i mogą być bardzo korzystne. Ale jeśli rutyna jest zbyt sztywna, może się okazać, że może się cofnąć. Utrzymanie spójnego harmonogramu snu przy jednoczesnym mieszaniu codziennych zadań i dzieleniu ich na różne dni tygodnia jest dobrym sposobem na urozmaicenie swojego harmonogramu i długoterminową poprawę zdrowia."

