piątek, 30 grudnia 2022

Jaką rolę odegrały media społecznościowe w COVID-19?

W następstwie choroby koronawirusowej (COVID-19), wielu zwróciło się do mediów społecznościowych w poszukiwaniu informacji i wskazówek. Istnieją zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty tego zachowania. Począwszy od rozprzestrzeniania się dezinformacji do niezbędnej roli, jaką media społecznościowe odegrały w rozpowszechnianiu dokładnych informacji i edukacji w zakresie zdrowia psychicznego. W tym artykule przyjrzymy się zarówno wyzwaniom, jak i korzyściom, rozważając, kto jest potencjalnie bardziej skłonny do korzystania z mediów społecznościowych, a tym samym do ulegania wpływowi informacji przekazywanych na platformach cyfrowych, które są obecnie integralną częścią naszego codziennego życia. Nowy koronawirus spowodował ciężki ostry zespół oddechowy koronawirus-2 (SARS-CoV-2) na całym świecie. Od czasu ogłoszenia go przez WHO w marcu 2020 r. stanem zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym, śmiertelność związana z pandemią wirusa Covid-19 osiągnęła na całym świecie poziom od 2% do 3% - wyższy niż w przypadku grypy hiszpańskiej (H1N1), która miała miejsce na początku XX wieku. W następstwie kryzysu wiele osób zwróciło się do mediów społecznościowych, aby znaleźć informacje i wsparcie oraz pomóc sobie w radzeniu sobie z emocjonalnym żalem. Media społecznościowe i inne platformy cyfrowe służą dostarczaniu informacji i utrzymywaniu kontaktów między ludźmi. Jednak rozprzestrzenianie się błędnych informacji w mediach społecznościowych i na innych platformach cyfrowych zostało uznane za równie duże zagrożenie dla zdrowia publicznego jak sam wirus. Problem niedokładnych informacji osłabia globalną reakcję na pandemię, podkopując zaufanie społeczne i niwecząc próby kontroli jej rozprzestrzeniania się. Wszechobecność pesymistycznych informacji na temat COVID-19 i związanej z nim śmiertelności w kanałach informacyjnych mediów społecznościowych zwiększyła ryzyko złego stanu zdrowia psychicznego. Zwracanie się do mediów społecznościowych w czasach niepokoju jest powszechne. I choć przy użyciu platform takich jak Facebook, na przykład, użytkownicy mogą tymczasowo znaleźć ulgę od swoich negatywnych emocji, wszelkie pozytywy związane z wykorzystaniem mediów społecznościowych są znane z powiązań z uzależniającymi zachowaniami. W odniesieniu do nadmiernego użytkowania, korzyści uzyskane z mediów społecznościowych do rozładowania stresu psychicznego może iść w odwrotnym kierunku: nadmierne wykorzystanie może stanowić zwiększone ryzyko dla zdrowia psychicznego. Wyniki badań wykazały potencjalne ryzyko pomiędzy korzystaniem z mediów społecznościowych a urazem emocjonalnym (Abbas, et al. 2021). Pandemia COVID-19 doprowadziła nas do globalnego kryzysu w dziedzinie zdrowia psychicznego. Podawanie i rozpowszechnianie dokładnych informacji dotyczących wirusa jest niezbędne do usunięcia strachu i niepewności - czynników, które służą do nasilenia stresu i złego stanu zdrowia psychicznego. Główną zaletą mediów społecznościowych i innych platform cyfrowych jest łatwość dostępu do informacji. Ta łatwa dostępność stwarza wiele okazji do edukacji. Takie dostarczanie kluczowych informacji może pomóc w zmniejszeniu konsekwencji pandemii dla zdrowia psychicznego. W przypadku kryzysu zdrowotnego smartfony, tablety i inne urządzenia elektryczne są w zasięgu ręki, a wiele osób obecnie chętniej sięga po wiadomości na platformach mediów społecznościowych niż po bardziej tradycyjne źródła mediów. Oprócz informacji o zdrowiu, platformy te są środkiem ulgi i stanowią ujście dla wsparcia rówieśniczego. W przypadku kryzysu zdrowotnego, takie emocjonalne ujście okazuje się niezbędne. Ale kto jest bardziej skłonny zwrócić się do źródeł i kanałów takich jak te? Młodzi ludzie są zapalonymi konsumentami mediów społecznościowych. Millenialsi i członkowie pokolenia Z są w mniejszym stopniu narażeni na poważne skutki zachorowania na SARS-CoV-2. Członkowie tych grup są również bardziej skłonni do korzystania z mediów społecznościowych niż jakakolwiek inna grupa, często korzystając ze średnio 5 platform cyfrowych dziennie - na przykład TikTok, Twitter, Facebook, Instagram i We Chat. WHO we współpracy z Wunderman Thompson, University of Melbourne i Pollfish przeprowadziło międzynarodowe badanie dotyczące wykorzystania technologii cyfrowych podczas kryzysu zdrowotnego. W badaniu wzięło udział około 23, 500 uczestników w wieku 18-40 lat z 24 krajów na pięciu kontynentach. Badanie miało na celu ustalenie, gdzie członkowie tej kohorty udają się w poszukiwaniu informacji, które źródła uznają za wiarygodne, a także ich świadomość problemów związanych z fake newsami i innymi obawami. Główne wnioski z badania były takie, że (wbrew powszechnej opinii) wiadomości i treści naukowe zostały uznane za najbardziej warte dzielenia się informacjami w porównaniu z informacjami osobistymi, zdjęciami, innymi artykułami i innymi rodzajami informacji, które mogą być potencjalnie niepokojące z natury. Odkrycie to jest sprzeczne z powszechnie panującym przekonaniem, że zabawne, rozrywkowe i emocjonalne treści są bardziej prawdopodobne do udostępnienia. Ponadto badacze stwierdzili, że świadomość problemu fake newsów była wysoka, a użytkownicy postrzegali siebie jako osoby dobrze przygotowane do ich zauważenia. W ramach wysiłków mających na celu zwalczanie rozprzestrzeniania się dezinformacji i ich niepożądanych konsekwencji dla potencjalnie ograniczających środki mające na celu pomoc w kontroli rozprzestrzeniania się infekcji, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), intuicje akademickie i inne oficjalne organy zdrowotne mogą wykorzystywać media społecznościowe w pozytywny i wpływowy sposób, aby rozwiewać obawy i rozpowszechniać dokładne informacje medyczne wśród społeczeństwa. Działania te są szczególnie cenne w krajach rozwijających się. Technologie cyfrowe oferują nam wszystkim zarówno zalety, jak i wady w obliczu bezprecedensowych globalnych wyzwań, takich jak pandemia COVID-19. Zwiększona świadomość potencjalnych zagrożeń, jakie mogą nieść ze sobą media społecznościowe, może pomóc nam w bardziej efektywnym korzystaniu z tych platform w pozytywny i korzystny sposób w przyszłości.

czwartek, 29 grudnia 2022

Monowalentne i dwuwalentne dawki COVID zapewniają silną ochronę przed poważnymi skutkami u starszych osób.

W najnowszej pracy zamieszczonej na serwerze preprintów medRxiv* badacze przeanalizowali skuteczność dawek przypominających wirusa koronawirusa 2 (SARS-CoV-2) w zapobieganiu ciężkim skutkom zakażenia SARS-CoV-2 Omicron. Health Canada zatwierdziła dwuwalentną szczepionkę Moderna Spikevax® przeciwko chorobie koronawirusowej 2019 (COVID-19) jako dawkę przypominającą dla osób dorosłych w wieku 18 lat i starszych. Szczepionka celuje zarówno w oryginalny szczep SARS-CoV-2, jak i podlinię SARS-CoV-2 Omicron BA.1. Szczepionka Pfizer-BioNTech Comirnaty® została zatwierdzona jako dawka przypominająca dla osób w wieku 12 lat i starszych. Szczepionka skierowana jest zarówno do szczepu pierwotnego, jak i Omicron BA.4/BA.5. Poprzednie badania wykazały, że monowalentne szczepionki COVID-19 messenger ribonucleic acid (mRNA) skutecznie chronią starszych dorosłych w Kanadzie przed ciężkimi skutkami związanymi z Omicronem, chociaż istnieją pewne dowody na zmniejszenie ochrony z upływem czasu. Jednak skuteczność dwuwartościowych szczepionek COVID-19 nie została jeszcze w pełni zbadana. W niniejszym badaniu badacze porównali skuteczność szczepionki (VE) dwuwartościowych mRNA szczepionek przypominających przeciwko SARS-CoV-2 ze skutecznością szczepionek monowalentnych mRNA w zapobieganiu ciężkim zachorowaniom związanym z SARS-CoV-2 Omicron. Badanie przeprowadzono na mieszkających w społeczności dorosłych w wieku 50 lat lub starszych z co najmniej jednym testem SARS-CoV-2 w czasie rzeczywistym w reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR) wykonanym między 19 czerwca 2022 r. a 28 stycznia 2023 r. Dane uzyskano z różnych zbiorów danych, w tym z wojewódzkich badań laboratoryjnych SARS-CoV-2, szczepień COVID-19, danych administracyjnych dotyczących zdrowia i nadzoru COVID-19. Te zbiory danych zostały połączone za pomocą unikalnych zakodowanych identyfikatorów i ocenione w Institute for Clinical Evaluative Sciences (ICES). Założono, że dorośli, którzy zgłosili, że zostali zaszczepieni dwiema lub więcej monowalentnymi dawkami przypominającymi, są bardziej podobni do tych, którzy zgłosili się po dwuwalentną dawkę przypominającą. Zespół zdefiniował okresy sublineage-predominant jako ponad 50% sekwencjonowanych próbek z województwa należących do danego sublineage. Omicron BA.4/BA.5 był głównym podlinią między 19 czerwca 2022 r. a 3 grudnia 2022 r., Podczas gdy BQ był dominujący od 4 grudnia 2022 r. do 28 stycznia 2023 r. W badaniu oceniano VE związane z monowalentną (mRNA-1273), dwuwartościową (mRNA-1273 BA.1), monowalentną (BNT162b2) Pfizer-BioNTech oraz dwuwartościową (BNT162b2 BA.4/BA.5) dawką przypominającą w zapobieganiu ciężkim następstwom w porównaniu z osobami nieszczepionymi, w oparciu o czas od szczepienia. W badaniu przeanalizowano 3 755 przypadków zakażenia Omicronem i 14 338 kontroli ujemnych pod względem testowym. Przypadki były starsze w porównaniu z kontrolami. Większość przypadków i kontroli, odpowiednio około 57% i 69%, zgłosiło swoje ostatnie szczepienie jako czwartą dawkę. Między 19 czerwca a 11 września 2022 r. większość dorosłych otrzymała albo monowalentną szczepionkę mRNA-1273, podczas gdy 66% otrzymało monowalentną szczepionkę BNT1262 jako swoją ostatnią dawkę. Ostatnie dawki szczepionki podawane od 12 września 2022 r. to mRNA-1273 monowalentna, BNT162b2 monowalentna, mRNA-1273 BA.1 dwuwartościowa i BNT162b2 BA.4/BA.5 dwuwartościowa, otrzymane odpowiednio przez 16%, 18%, 31% i 35% biorców. W całym okresie badania VE monowalentnej szczepionki mRNA-1273 wynosiło 85%, a monowalentnej szczepionki BNT162b2 88% około 7 do 29 dnia po szczepieniu. Monowalentne szczepionki mRNA-1273 i BNT162b2 wykazywały odpowiednio 82% i 82% VE około 90 do 119 dni po szczepieniu. Natomiast szczepionka dwuwartościowa mRNA-1273 BA.1 wykazała VE 86% między 7 a 29 dniem po szczepieniu i 76% między 90 a 119 dniem po szczepieniu. Dwuwalentna szczepionka BNT162b2 BA.4/BA.5 wykazała VE na poziomie 83% między 7 a 29 dniem po szczepieniu i 81% między 60 a 89 dniem po szczepieniu. W okresie dominacji BA.4/BA.5, VE było nieco wyższe niż w okresie dominacji BQ. VE szczepionki dwuwalentnej mRNA-1273 BA.1 i dwuwalentnej BNT162b2 BA.4/BA.5 wynosiło 93% i 87% między 30 a 59 dniem po szczepieniu, gdy szczep BA.4/BA.5 był szczepem dominującym, odpowiednio. Podczas fazy dominacji BQ odpowiednie szacunki wynosiły 82% i 82% dla obu szczepionek. Wyniki badania wykazały, że monowalentne i dwuwalentne szczepionki mRNA SARS-CoV-2 zapewniają jednakową i skuteczną początkową ochronę przed hospitalizacją lub śmiertelnością związaną z COVID-19 wśród dorosłych w wieku 50 lat i starszych. Ponadto monowalentne i dwuwalentne szczepionki COVID-19 mRNA zapewniają podobny poziom początkowej ochrony przed ciężkimi skutkami związanymi z Omicron u dorosłych w wieku 50 lat i starszych. Dodatkowe dawki szczepionki przyniosłyby największe korzyści starszym dorosłym, ponieważ u nich występuje najwięcej ciężkich następstw związanych z COVID-19. Konieczne są dalsze badania w celu ustalenia trwałości i skuteczności szczepionek dwuwartościowych wobec pojawiających się pododmian Omicron, takich jak XBB.