czwartek, 8 grudnia 2022

Nowe biologiczne miary BMI oferują dokładniejsze przedstawienie stanu zdrowia metabolicznego

Naukowcy z Institute for Systems Biology (ISB) skonstruowali biologiczne miary wskaźnika masy ciała (BMI), które oferują dokładniejsze odwzorowanie zdrowia metabolicznego i są bardziej zróżnicowane, informatywne i możliwe do podjęcia działań niż tradycyjne, od dawna stosowane równanie BMI. Praca została opublikowana w czasopiśmie Nature Medicine. Przez dziesiątki lat klinicyści polegali na BMI jako surowym narzędziu do klasyfikowania osób jako z niedowagą, normalną wagą, nadwagą lub otyłością. Wyniki BMI są obliczane przez podzielenie wagi osoby w kilogramach przez wzrost w metrach kwadratowych. Około 30 procent populacji jest błędnie klasyfikowane przez to podejście. Pomimo swoich ograniczeń, BMI nadal jest wnikliwe i szeroko akceptowane w klinice, ponieważ jest głównym czynnikiem ryzyka dla wielu chorób przewlekłych, w tym cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych i raka. "Przez lata BMI było miarą go-to dla lekarzy, aby sklasyfikować osoby na podstawie ich wzrostu i wagi w porównaniu do przeciętnej osoby. Jednak taka przeciętna osoba tak naprawdę nie istnieje. Obecnie mamy możliwość wykorzystania zaawansowanych pomiarów molekularnych jako bardziej kompleksowej reprezentacji zdrowia metabolicznego danej osoby, która może być wykorzystana do tworzenia dokładniejszych zaleceń klinicznych dla poszczególnych osób." - Noa Rappaport, PhD, ISB senior research scientist i autor korespondencyjny pracy. Rappaport i współpracownicy przebadali 1000 osób, które zapisały się do programu wellness, wykonując profilowanie wielomiczne, badając ponad 1100 analitów krwi, takich jak białka i metabolity, a także genetyczne wyniki ryzyka i skład mikrobiomu jelitowego zebrane w różnych punktach czasowych. Badacze następnie wygenerowali modele uczenia maszynowego, które doprowadziły do bardziej dokładnych wariantów predykcyjnych biologicznego BMI niż tradycyjne miary samego BMI. Zespół dokonał kilku ważnych ustaleń, w tym: Osoby z wysokim biologicznym BMI i normalnym tradycyjnym BMI były mniej zdrowe, ale mogły łatwiej schudnąć po interwencji dotyczącej stylu życia. Osoby sklasyfikowane jako otyłe z tradycyjnym BMI, ale z normalnym biologicznym BMI były bardziej zdrowe biologicznie i trudniej im było schudnąć. Kiedy ludzie dokonywali pozytywnych zmian w stylu życia, biologiczny wskaźnik BMI reagował lepiej i spadał wcześniej niż tradycyjny wskaźnik BMI. Wyniki badań sugerują, że nawet jeśli ktoś nie traci na wadze, może być biologicznie zdrowszy. "Ta praca jest cennym atutem dla zrozumienia zmian molekularnych związanych z otyłością i zdrowiem metabolicznym, a także ma potencjał, aby znacznie poprawić rozwój predykcyjnych i prewencyjnych podejść klinicznych w leczeniu zaburzeń metabolicznych." - Kengo Watanabe, PhD, główny autor badania i K. Carole Ellison Fellow in Bioinformatics. Dodał Rappaport: "Wykazaliśmy wartość profilowania wielomowego, aby ujawnić ważne spostrzeżenia dotyczące złożonych relacji między otyłością, zdrowiem metabolicznym i chorobami przewlekłymi, a także podkreśliliśmy potrzebę uwzględnienia szeregu czynników poza tradycyjnymi miarami BMI w zrozumieniu i rozwiązaniu tych kwestii".

środa, 7 grudnia 2022

Badanie sugeruje, że próbki śliny mogą być lepszymi wskaźnikami trwałości SARS-CoV-2 niż wymazy z nosa

W najnowszym badaniu opublikowanym w czasopiśmie PLOS ONE naukowcy z Rutgers New Jersey Medical School badali trwałość koronawirusa 2 (SARS-CoV-2) zespołu ostrej niewydolności oddechowej w ludzkiej ślinie. Dokładna i szybka diagnostyka zakażenia SARS-CoV-2 okazała się krytyczna w zarządzaniu chorobą koronawirusową 2019 (COVID-19). Wymazy ze śliny i wymazy z nosa są niektórymi popularnie stosowanymi nieinwazyjnymi metodami badania zakażenia przy minimalnym lub żadnym nadzorze, umożliwiając tym samym powszechną działalność w zakresie badania COVID-19. W kilku badaniach przeprowadzonych na próbkach z nosa i gardła odnotowano zmniejszenie wydalania wirusa wraz ze spadkiem ilości wirusa nadającego się do hodowli w ciągu pierwszego tygodnia od wystąpienia objawów COVID-19. Jednak tylko kilka badań oceniało czas, przez jaki SARS-CoV-2 jest wykrywany w próbkach śliny w porównaniu do wymazów z nosa po pierwszym tygodniu objawów. W obecnym badaniu naukowcy sprawdzali, czy badanie śliny wykrywa przedłużoną obecność SARS-CoV-2 i związaną z tym potencjalną zakaźność. Zespół porównał dynamikę wiremii związaną z próbkami ślinowymi i nosowymi, wykonując badanie cząstkowe w ramach obserwacyjnego badania grupowego technik terapeutycznych i diagnostycznych wśród pacjentów COVID-19. Kwalifikowanymi uczestnikami byli pacjenci, którzy zostali zapisani do Szpitala Uniwersyteckiego w New Jersey. Uczestnicy ci byli w wieku 18 lat lub starsi i testowali SARS-CoV-2-dodatni przez wymaz z nosogardła (NP) i wyrazili zgodę na dostarczenie próbek nosa i śliny. Uczestnicy, którzy mieli być leczeni na COVID-19 w trakcie hospitalizacji, byli monitorowani. Do badania cząstkowego włączono wszystkich uczestników badania macierzystego, którzy dostarczyli znany czas trwania od wystąpienia objawów oraz próbkę nosa i śliny dla co najmniej jednego punktu czasowego badania. Wszyscy kwalifikujący się uczestnicy byli częścią ogólnej oceny, która obejmowała sparowaną analizę śliny i wymazu z nosa, odniesioną do czasu wystąpienia objawów COVID-19. W badaniu zebrano próbki takie jak ślina, wymazy z nosa przedniego i wymazy z NP. Od czerwca 2020 do sierpnia 2021 roku do badania zrekrutowano łącznie 140 uczestników, spośród których wykluczono 44 osoby. Wśród pozostałych 96 pacjentów, około 147 wymazów z nosa i śliny zostało ocenionych jako sparowane obserwacje w całym badaniu. Spośród tych 96 uczestników z ogólnej grupy analitycznej, 28 uczestników mających ponad jednorazowe zbieranie punktów kwalifikowało się do analizy podłużnej. Wśród 96 uczestników z ogólnej grupy analitycznej, średni wiek pacjenta wynosił 54,7 lat, w tym 53% mężczyzn i 55% Latynosów. Średnie pobranie próbki podstawowej nastąpiło siedem dni po wystąpieniu objawów. Większość uczestników zgłaszała co najmniej jedną chorobę współistniejącą, taką jak otyłość lub nadciśnienie, była narażona na kontakt z inną osobą mającą objawy SARS-CoV-2 lub wymagała dodatkowego tlenu podczas pobytu w szpitalu. Ważnymi przedziałami czasowymi w badaniu były ponad pięć dni, reprezentujące najmniej zalecany okres izolacji dla SARS-CoV-2, oraz ponad dziewięć dni, kiedy to uznano, że pacjenci nie są już zakaźni SARS-CoV-2 ze względu na brak dającego się hodować wirusa w próbkach z nosa lub NP. Zespół zauważył, że duszność była bardziej powszechna w kohortach od pięciu do dziewięciu dni i 10-14 dni przerwy, podczas gdy wszystkie inne objawy były porównywalne między kohortami. Pacjenci częściej potrzebowali wsparcia tlenowego w późniejszych okresach niż pacjenci we wcześniejszych okresach. Ponadto uczestnicy, którzy zostali zrekrutowani w okresie krótszym niż pięć dni od wystąpienia objawów, mieli większe prawdopodobieństwo, że są czarnoskórzy, palący i mieli większą częstość występowania przewlekłej choroby nerek. Ogólna ocena wykazała, że badanie śliny wykryło znacznie więcej zakażeń SARS-CoV-2 w ciągu pięciu dni, po pięciu dniach, po dziewięciu dniach i po 14 dniach od wystąpienia objawów SARS-CoV-2. Ponadto stwierdzono, że ogólna mediana wartości Ct celu N2 jest wcześniejsza w przypadku próbek ślinowych niż nosowych. Również wartości Ct były wcześniejsze dla próbek ślinowych niż nosowych dla wszystkich okresów czasu, w tym po 14 dniach od wystąpienia objawów. Wskaźniki pozytywnego wyniku badania SARS-CoV-2 po pięciu dniach od wystąpienia objawów były porównywalne pomiędzy próbkami śliny i wymazów z nosa. Również ogólne wartości Ct nie różniły się znacząco pomiędzy wymazami z NP na podłożu do transportu wirusów (VTM) a bezpośrednimi próbkami śliny. Dodatkowo, nie odnotowano różnic w medianie wartości Ct lub w liczbie testów, które dały wartości Ct poniżej 30, pomiędzy próbkami śliny i wymazami NP dla wszystkich ocenianych okresów czasu. Wyniki badania podkreśliły dowody na wykrywanie przedłużonej obecności SARS-CoV-2 w próbkach śliny w porównaniu z próbkami z nosa po początkowym tygodniu od wystąpienia objawów, w tym rozprzestrzeniania się wirusa. Badacze uważają, że wyniki te wspierają włączenie badania śliny w późniejszych okresach przebiegu choroby w celu poprawy wydajności diagnozy SARS-CoV-2 oraz potencjał przedłużonego czasu infekcji w jamie ustnej w umożliwieniu wykrycia oceny na podstawie śliny u osób z rozpoznaniem COVID-19.