Właściwie to całkiem siebie lubisz, gdyby nie obręcz do pływania i zwiotczałe nogi? Następnie należy nawiązać przyjazny kontakt z "grubym mną" i zadać sobie pytanie: Jakie korzyści przynoszą mi podkładki pod flaczki? Tylko wtedy, gdy przyznasz się również do rzekomych wad, których możesz nieświadomie oczekiwać od bycia szczupłym, możesz w pełni zaangażować się w to przedsięwzięcie. W wielu przypadkach nadwaga pełni określoną funkcję. Niektórzy ludzie z zaskoczeniem odkrywają, że mają do stracenia znacznie więcej niż kilka kilogramów; na przykład, jeśli tłuszcz służy im jako mechanizm ochronny przed bliskością, albo jedzenie jako środek ucieczki, gdy pojawiają się konflikty. "Pozwolenie sobie na sukces ma wiele wspólnego z miłością do samego siebie" - mówi Angela Mörixbauer, wymieniając kolejny możliwy powód, dla którego nie "pozwala się" być szczupłym. Kiedy ciągną się za Tobą sprzeczne siły, kiedy głowa i jelita nie są ze sobą w harmonii, konflikty są zaprogramowane. Jeśli zauważysz problem w jednym z tych obszarów, możesz poszukać np. wsparcia psychoterapeutycznego. Częstym błędem popełnianym przez wiele osób z nadwagą jest karcenie się i odmawianie sobie wszelkich przyjemności. "Jednak rozpoczynanie czegoś nowego z negatywnymi odczuciami jest na dłuższą metę skazane na porażkę" - ostrzega Sonja Schwinger. W rzeczywistości, jeśli chcesz być szczupły na stałe, musisz jeść wystarczająco dużo. Jak często i jak dużo różni się od osoby i zależy nie tylko od tego, jak dużo ćwiczeń wykonujesz. "Niektórzy ludzie potrzebują pięciu mniejszych posiłków, ponieważ w przeciwnym razie między nimi dopada ich głód" - mówi Mörixbauer. Dla tych, którym trudno jest przestać jeść na czas, lepszym rozwiązaniem są trzy posiłki. Z drugiej strony pomijanie posiłków, zwłaszcza śniadania, nie jest wskazane. "Jeśli potem zjesz tylko małe co nieco w porze lunchu, wieczorem będziesz bardzo głodny i będziesz się objadał" - ostrzega Schwinger. Ustalenie nowych zachowań wymaga energii i wytrwałości. Potrzeba czasu, zanim rano nie będziesz już automatycznie pałaszować czekoladowego rogalika z kawą, ale zamiast tego przygotujesz świeżą kaszę zbożową z owocami. "Aby wyćwiczyć nowe rutyny, potrzeba wielu powtórzeń - trzeba na to przeznaczyć od dwóch do czterech tygodni" - wyjaśnia Angela Mörixbauer. "Szczególnie na początku trzeba podejmować wiele decyzji - podczas zakupów, podczas przygotowywania, podczas jedzenia". Później to, co się ćwiczy, jest praktykowane na coraz wyższym poziomie; jednak dopóki nowy styl życia nie stanie się drugą naturą, trzeba liczyć się z okresem do dwóch lat.
sobota, 30 lipca 2022
W wielu przypadkach nadwaga pełni określoną funkcję
piątek, 29 lipca 2022
Kto chciałby podpisać z samym sobą umowę kneblową
Kto chciałby podpisać z samym sobą umowę kneblową - dożywotnią rezygnację z czekolady, chipsów itp. Nowe nawyki powinny być również postrzegane jako możliwe do wykonania i przeżycia w dłuższej perspektywie - zwiększa to perspektywę sukcesu. Radykalne lekarstwa są zwykle szybko skazane na niepowodzenie. Na przykład, jeśli zalecany sposób odżywiania się zupełnie nie odpowiada naszemu gustowi: jemy mniej, ale dość niechętnie - i prędzej czy później znajdujemy się z powrotem w starych schematach wraz ze starymi znajomymi ilościami. "W końcu po każdej diecie zamiast mniej pozostaje kilka kilogramów więcej" - opisuje fatalny cykl Sonja Schwinger. A wyeliminowanie żywności bez jej zastąpienia jest zazwyczaj "ani realistyczne, ani konieczne", dodaje Mörixbauer. Potraktuj potknięcia jako sportowe wyzwanie - i wytrop sytuacje osobistego ryzyka! "Często i tak dokładnie wiesz, kiedy sięgasz po kanapkę z serem z wątróbki lub czekoladę" - mówi Mörixbauer. Bądź to, że zapomniałeś o zakupach i dlatego "najechałeś" na najbliższe najlepsze stoisko z kiełbaskami. Albo głodujesz w ciągu dnia i wieczorem robisz nalot na lodówkę i szufladę z przekąskami. "Jeśli znasz te sytuacje, możesz się przygotować i jesteś mniej narażony na wpadnięcie w pułapkę". Dziennik żywieniowy może pomóc w uzyskaniu przeglądu nawyków żywieniowych. Bardzo pomocne może być również posiadanie sojuszników, takich jak partner lub przyjaciele, którzy mogą cię wspierać i zachęcać, gdy utkniesz. W przypadku trudnych sytuacji, np. rodzinnych obiadów, można opracować strategie granic: Słowa takie jak "Dziękuję, było pyszne, ale teraz mam już dość!" przychodzą wtedy naturalnie. Jeśli grozi nawrót choroby, dozwolone są również sztuczki: "Jeśli masz ochotę na czekoladę, możesz spalić zapałkę i pomyśleć o niej: Czy naprawdę chcę teraz zjeść moją słodycz? Czy musi to być cała tabliczka, czy wystarczy jedno żebro?" sugeruje Mörixbauer. Kilka sekund "oświecenia" może pomóc Ci przekąsić mniej i naprawdę cieszyć się słodkim przysmakiem.