Badacze wiedzą więc, że ta jedna cząsteczka jest anatomicznie okablowana inaczej niż normalne sygnały zapachowe, że przebiega przez specjalne receptory. Wiedzą dokładnie, co to robi i mogą pokazać tę reakcję ponownie i ponownie, u każdego samca jedwabnika. Jednak nawet w przypadku ssaków staje się to trudniejsze do udowodnienia, mówi Hanns Hatt. Nie mają widocznego gruczołu, ale produkują feromony wraz z setkami innych substancji w swoich płynach ustrojowych. Trudno jest wybrać jedną cząsteczkę. A często działanie feromonu jest związane z warunkami takimi jak płodność samicy, więc nie można go mierzyć przez cały czas. Czasami nie ma widocznych zmian, jak w przypadku jedwabnika, tylko fizjologiczne. Feromon strachu został znaleziony u dzikich zwierząt i złotych rybek. Wydaje się, że błyskawicznie informuje konspekty o niebezpieczeństwie. U królików występuje feromon strzykowy: dzięki niemu ślepe królicze niemowlęta zaczynają ssać. A u kozy billy istnieje feromon, który powoduje owulację u samic z jej otoczenia. Ale z ludźmi? Zawsze gdzieś jest jakaś przeszkoda - mówi Hatt. "Wierzę, że istnieją ludzkie feromony i że odgrywają one pewną rolę. Ale jakie to są zapachy i co dokładnie robią? To jest szalenie trudne do rozgryzienia". Zamiast szukać samych feromonów, Hanns Hatt uznał, że inna strategia jest mądrzejsza ze względu na wszystkie trudności. Najpierw zbadał, czy ludzie w ogóle mają aktywne receptory dla feromonów - i znalazł ich pięć w błonie śluzowej węchu. Tylko pięć, trzeba powiedzieć, bo inne ssaki, jak np. myszy, mają ich co najmniej 150. Pozostałe zostały wyłączone w toku ewolucji u ludzi, bo nie dawały już ewolucyjnej przewagi. Ludzie teraz chyba bardziej regulują się za pomocą języka.
niedziela, 3 lipca 2022
Trudno jest wybrać jedną cząsteczkę
sobota, 2 lipca 2022
Jedno lub dwa spryskania z flakonu perfum
Ona zamawia Alfa Donna, on wrzuca do wirtualnego koszyka Corporativo. Jedno lub dwa spryskania z flakonu perfum i rozwijasz ogromną atrakcyjność, stajesz się nie do odparcia. Tak jest napisane na stronach internetowych dostawców internetu i w recenzjach entuzjastycznych konsumentów. "Dla mnie zdecydowanie działa" - pisze jeden z nich. "Na początku nie wierzyłem w to, ale kobiety wąchają cię i są zawsze blisko ciebie!" pisze drugi. W fiolkach znajdują się tzw. spraye z feromonami. Feromony to pewne cząsteczki zapachowe, które mają sprawić, że inni pomyślą, że jesteś bardziej pożądany, godny zaufania lub dominujący, niż ci się wydaje. Androstenon, androstenol, androstadienon i estratetramol - to nazwy substancji zawartych w perfumach. To cztery zapachy, które wielu naukowców od lat podejrzewa, że są feromonami. Prowadzą z nimi badania i publikują wyniki na ich temat. I tak nawet laicy wierzą, że feromony istnieją w człowieku, że w tajemniczy sposób sterują ludzkimi interakcjami, tak że ludzie robią rzeczy nie wiedząc dlaczego. Ale jest pewien haczyk. Nawet jeśli teoria o ludzkich feromonach brzmi tak wiarygodnie: Do tej pory nie ma jednoznacznych dowodów na to, że cztery substancje zawarte w sprayach to w ogóle feromony. Nie jest nawet do końca pewne, czy ludzkie feromony w ogóle istnieją. "Ponieważ ludzie są ssakami, jest możliwe, a może nawet prawdopodobne, że mamy feromony" - napisał niedawno Tristram Wyatt, zoolog z Uniwersytetu w Oksfordzie, w czasopiśmie Proceedings of the Royal Society B. "Ale jak dotąd nie ma na to solidnych dowodów". "Ale jak dotąd nie ma na to solidnych dowodów". Feromon to nie jest byle jaki zapach, ani zapach ciała danej osoby. Jest to bardzo specyficzna cząsteczka zapachowa wytwarzana w obrębie danego gatunku, gdzie zawsze wywołuje te same efekty, których nie można dowolnie kontrolować. Substancje takie znaleziono w organizmach jednokomórkowych, u roślin i owadów, a także u niektórych ssaków.