sobota, 11 lutego 2023

Badania sugerują, że cele zrównoważonego rozwoju w zakresie śmiertelności matek prawdopodobnie nie zostaną osiągnięte do 2050 r

W niedawnym badaniu opublikowanym w Nature Medicine Journal opracowano model mikrosymulacyjny Global Maternal Health w celu zmierzenia globalnej zapadalności na śmierć matek w latach 1990-2050. Śmiertelność matek jest głównym kryzysem w opiece zdrowotnej na całym świecie, zwłaszcza w krajach o niskich i średnich dochodach (LMIC). Pomimo wielu opłacalnych interwencji w celu zarządzania powikłaniami związanymi z ciążą, śmiertelność matek znacznie różni się w skali globalnej, głównie z powodu niewłaściwego dostosowania i wdrożenia tych interwencji z powodu globalnych różnic zdrowotnych. W porównaniu z częstotliwością ciąży, śmierć matczyna jest uważana za rzadkie zdarzenie. Dlatego do dokładnego oszacowania śmiertelności związanej z ciążą wymagana jest duża wielkość próby. Jednak w wielu krajach brakuje odpowiedniej infrastruktury do raportowania śmiertelności matek. Innym poważnym problemem jest błędna klasyfikacja, ponieważ wiele różnych stanów chorobowych o zróżnicowanej patofizjologii wiąże się ze śmiertelnością okołoporodową matek. Cele Zrównoważonego Rozwoju (Sustainable Development Goals - SDGs) Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) wyznaczają cel ograniczenia globalnego współczynnika umieralności okołoporodowej matek do mniej niż 70 zgonów na 100 000 żywych urodzeń do 2030 roku. Postawiono również cel, że żaden kraj na świecie nie powinien przekroczyć wskaźnika śmiertelności matek na poziomie 140 zgonów na 100 000 żywych urodzeń. W obecnym badaniu naukowcy opracowali i skalibrowali model mikrosymulacyjny Global Maternal Health, aby oszacować i przewidzieć wskaźniki śmiertelności matek specyficzne dla przyczyny dla 200 krajów i terytoriów od 1990 do 2050 roku. Model mikrosymulacyjny Global Maternal Health symulował historie reprodukcyjne poszczególnych kobiet należących do 200 krajów i terytoriów, uwzględniając wykształcenie, lokalizacje geograficzne, preferencje dotyczące planowania rodziny i wcześniejsze komplikacje macierzyńskie poszczególnych kobiet. Model uwzględniał cechy demograficzne i trendy sekularne na poziomie populacji, aby symulować różne procesy związane ze zdrowiem matek, w tym procesy biologiczne, zachowania związane z planowaniem rodziny oraz praktyki kliniczne i czynniki systemu opieki zdrowotnej na poziomie indywidualnym. Model został skalibrowany przy użyciu danych empirycznych z lat 1990-2015. Dokładność predykcji modelu została oceniona przy użyciu wskaźników śmiertelności matek od 2016 do 2020 roku. Model oszacował, że liczba globalnych zgonów matek zmniejszyła się z 587 500 w 1990 roku do 337 600 w 2020 roku. W tym samym okresie globalny wskaźnik śmiertelności matek zmniejszył się z 416 zgonów na 100 000 żywych urodzeń do 194 zgonów na 100 000 żywych urodzeń. Chociaż podobne do ONZ, te szacunki są znacznie wyższe niż Global Burden of Disease (GBD). W przeciwieństwie do symulacji strukturalnej na poziomie indywidualnym zastosowanej w tym badaniu, szacunki ONZ i GBD są oparte na modelach regresji na poziomie zagregowanym. Zgodnie z szacunkami modelu, około 99% zgonów matek miało miejsce w krajach o niskich i średnich dochodach w 2020 roku. Ponadto model ujawnił około 25-krotne zróżnicowanie szacowanego współczynnika śmiertelności matek i 75-krotne zróżnicowanie życiowego ryzyka śmiertelności matek między krajami o niskim i wysokim dochodzie. Biorąc pod uwagę obecne szacunki, model przewidywał, że globalna śmiertelność matek zmniejszy się z 339 000 w 2022 roku do 327 400 w 2030 roku i do 320 200 w 2050 roku. Znaczne zmniejszenie liczby zgonów matek w Azji może być odpowiedzialne za ten ogólny globalny spadek. Przewidywano jednak, że większość przyszłych zgonów matek będzie miała miejsce w Afryce. Jeśli chodzi o globalny wskaźnik śmiertelności matek, model przewidywał zmniejszenie z 190 w 2022 r. do 167 w 2030 r. i 146 w 2050 r. Zgodnie z przewidywaniami, w 2030 roku 105 i 142 kraje będą miały współczynnik umieralności okołoporodowej poniżej 70 i 140. Przyszły współczynnik umieralności okołoporodowej wynoszący więcej niż cel SDG (>140) został przewidziany dla 58 krajów, w tym dla Afryki Subsaharyjskiej. W badaniu zaobserwowano stopniową zmianę głównych przyczyn zgonów matek w czasie. W Afryce za główne przyczyny zgonów matek uznano przyczyny pośrednie, takie jak zakażenie ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV) i malaria, które wykazywały stopniowy spadek w czasie. Natomiast przewidywano, że śmiertelność matek z przyczyn bezpośrednich (powikłania anestezjologiczne i zatorowość położnicza) będzie powoli wzrastać w krajach afrykańskich. Późniejsze etapy ciąży i powikłania związane z aborcją w Azji zostały zidentyfikowane jako wiodące bezpośrednie przyczyny śmiertelności matek. Przewidywano jednak, że inne bezpośrednie przyczyny, takie jak sepsa i krwotok, będą się z czasem zmniejszać.

piątek, 10 lutego 2023

Badanie bada kulturę przepisywania antybiotyków na szpitalnych oddziałach intensywnej terapii w USA

W Stanach Zjednoczonych lekarze niemal każdej specjalności i roli stosują antybiotyki jako część swojego terapeutycznego armamentarium. Przepisywanie antybiotyków jest od dawna częścią praktyki lekarskiej dla lekarzy pracujących w szpitalach. Oddziały intensywnej opieki medycznej (OIT) są polami bitewnymi oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe; chorzy pacjenci są przyjmowani na pobyt w szpitalu, podczas którego większość z nich otrzymuje antybiotyki. Podczas pośpiechu, aby zapewnić opiekę, wiele z wprowadzonych interwencji zostało poddanych krytycznej analizie jako potencjalnie "nadmierne i niewłaściwe". Na przykład do 70 procent pacjentów oddziałów intensywnej terapii otrzymuje antybiotyki w dowolnym dniu, a 30 do 60 procent tych recept na antybiotyki jest niepotrzebnych. W badaniu przeprowadzonym przez naukowca z Florida Atlantic University i współpracowników sprawdzono, w jaki sposób lekarze z OIT w publicznym i prywatnym szpitalu stosują antybiotykoterapię i jakie czynniki wpływają na podejmowanie przez nich decyzji dotyczących antybiotyków. Badacze badali, w jaki sposób lekarze komunikują się o, decydują o i dokumentują recepty na antybiotyki, a także jak angażują się w oczekiwania i wytyczne, takie jak te związane z zarządzaniem antybiotykami, wiodącą formą interwencji mającą na celu poprawę przepisywania antybiotyków i niedawnym wymogiem dla amerykańskich ustawień szpitalnych. Badanie zostało przeprowadzone w 2018 roku, przed pandemią COVID-19, a uczestnikami badania byli wszyscy specjaliści w zakresie opieki pulmonologicznej i krytycznej, podzieleni na zakres rangi i stażu pracy. Wyniki, opublikowane w czasopiśmie Social Science & Medicine, ujawniają, że nadal istnieje "kultura antybiotyków", co oznacza, że preferencja dla antybiotyków jest związana z ich postrzeganą rolą jako "magicznych kul". Odkrycia wykazały specyficzną dla kontekstu kulturę przepisywania antybiotyków najbardziej związaną z obciążeniem pacjenta i procesami ICU. Przepisywanie antybiotyków było kształtowane przez pilność, hierarchię i niepewność. Istniejące przepływy pracy w OIT i presja na pilne leczenie pacjentów, zwłaszcza tych o skomplikowanych przypadkach, doprowadziły do zwiększonego stosowania antybiotyków. Uczestnicy badania dostrzegali również wzajemne powiązania z innymi zespołami pracującymi w oddziale i wykorzystywali terminowość jako przesłankę do przepisywania antybiotyków. Rynkiewich prowadziła badania jako doktorantka na Uniwersytecie Waszyngtońskim, a następnie dokończyła projekt jako postdoktorantka na Case Western Reserve University. Jako antropolog zdrowia i medycyny kontynuuje swoje badania nad społeczną i kulturową dynamiką praktyk przepisywania antybiotyków w USA na FAU. Ogólnie rzecz biorąc, ustalenia wykazały, że pilność i terminowość były przedkładane nad ciągłą, rozważną dyskusję na temat wyboru antybiotyku, dawkowania, czasu trwania i różnych innych czynników, które wchodzą w grę przy zarządzaniu antybiotykami. Ostatecznie, brak ciągłej, uważnej dyskusji na temat wyboru antybiotyków przyczynił się do niepewności co do stosowania antybiotyków w krytycznych, pilnych momentach oddziału. "Wyniki naszego badania wiążą przepisywanie antybiotyków na oddziale intensywnej terapii z istniejącymi wcześniej warunkami tego miejsca: presją czasu i pilnością, zależnością od innych zespołów i niepewnością wynikającą z zapewnienia opieki pacjentom ze złożonymi, ciężkimi chorobami o niepewnej przyczynie (przyczynach) w momencie prezentacji" - powiedział Rynkiewich. "Wywiady, które przeprowadziliśmy, ilustrują, że lekarze nauczyli się sposobów, w jaki antybiotyki pasują do ich codziennej praktyki i jak ich proces decyzyjny jest priorytetowy w porównaniu z innymi zespołami, takimi jak apteka". Badacze stwierdzili, że kontekst oddziału intensywnej terapii i dynamika społeczna osób obecnych w tym otoczeniu stworzyły wyjątkowo napiętą kulturę przepisywania antybiotyków. Z wywiadów z respondentami jasno wynikało, że po podjęciu decyzji o wyborze antybiotyku, istniała pilna potrzeba podania go pacjentowi. Ta troska nie była jedynie wyrazem pragnienia, aby oddział był wydajny, ale frustracji z powodu straconego czasu, który może negatywnie wpłynąć na powrót pacjenta do zdrowia. "Chociaż oddział intensywnej terapii jest miejscem, gdzie przyjmuje się wielu krytycznie chorych pacjentów, którzy są zagrożeni zakażeniem, selektywne i rozważne przepisywanie antybiotyków znajduje wynegocjowane miejsce wśród innych priorytetów, takich jak stabilizacja pacjenta, a następnie praca nad planem wypisu" - powiedział Rynkiewich. "Dla nas, szczegółowe przedstawienie tego, jak przepisywanie antybiotyków jest złożonym i dynamicznym procesem społecznym w przestrzeniach szpitalnych ostrej opieki, dodaje wartości poprzez odsłonięcie nieporęcznej w innym przypadku czarnej skrzynki 'kultury'". W miarę jak globalne wyzwania, takie jak oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe i pandemie wirusowe, stają się splecione w ich szerokim oddziaływaniu, badacze twierdzą, że prowadzenie badań z zakresu nauk społecznych mających na celu odkrycie zróżnicowanych i wielorakich kontekstów stosowania antybiotyków tylko rośnie w swoim znaczeniu. "Przyszłość patogenów odpornych na antybiotyki jest napędzana, po części, przez to, jak społeczeństwo decyduje się na wykorzystanie antybiotyków. Na te decyzje wpływają zmieniające się warunki środowiskowe, takie jak doświadczono podczas pandemii COVID-19, kiedy szacunki pokazują, że prawie 70 procent pacjentów z podejrzeniem przypadków COVID-19 otrzymało środki przeciwdrobnoustrojowe" - powiedział Rynkiewich.