sobota, 3 grudnia 2022

Nowy lek przeciwmalaryczny zapobiega malarii skuteczniej niż obecne leczenie, ale nie poprawia wyników porodu

Duże badanie prowadzone przez LSTM potwierdza, że nowy lek przeciwmalaryczny, dihydroartemisinin-piperaquine, jest bardziej skuteczny w zapobieganiu malarii niż obecne leczenie zalecane przez WHO, ale nie poprawia niekorzystnych wyników porodu. Duże wielonarodowe badanie 4680 kobiet w Afryce Subsaharyjskiej, analizujące nowe leczenie przeciwmalaryczne dla kobiet w ciąży w Afryce, prowadzone przez prof. Feiko ter Kuile, profesora Epidemiologii Tropikalnej, Liverpool School of Tropical Medicine, publikuje wyniki w The Lancet w tym tygodniu. Badanie, znane jako IMPROVE trial, było wspólnie finansowane przez program EDCTP-2 (wspierany przez Unię Europejską) i UK Joint Global Health Trials. Potwierdza ono, że nowy lek przeciwmalaryczny, dihydroartemisinin-piperaquine, jest lepiej tolerowany, bezpieczniejszy i skuteczniej zapobiega malarii niż obecne leczenie zalecane przez WHO, ale nie poprawia wyników porodu. Malaria w ciąży może mieć katastrofalne skutki dla matki i rozwijającego się płodu, powodując ciężką anemię u matki, śmierć matki, utratę ciąży lub zbyt wczesne lub zbyt małe urodzenie dziecka. Takie wcześniaki i dzieci o niskiej wadze urodzeniowej mają czterokrotnie wyższe ryzyko śmierci w pierwszym roku życia. WHO zaleca obecnie stosowanie formy profilaktyki malarii zwanej przerywaną terapią zapobiegawczą w ciąży, w skrócie IPTp. IPTp jest stosowana w 35 krajach Afryki Subsaharyjskiej, ale pasożyt malarii staje się coraz bardziej oporny na jedyny lek zalecany obecnie przez WHO do IPTp: sulfadoksynę-pirymetaminę (SP), co zagraża jej skuteczności we wschodniej i południowej Afryce. W 2003 roku badacze rozpoczęli ogólnoświatową serię badań klinicznych w celu znalezienia innych środków przeciwmalarycznych jako odpowiednich alternatyw dla SP. Spośród pięciu ocenianych kandydatów, lek przeciwmalaryczny dihydroartemisinin-piperaquine (DP) był jedynym kandydatem tolerowanym na tyle dobrze, aby rozważyć go do dalszych badań. Do 2015 roku wykazano, że DP była znacznie skuteczniejsza niż SP w zabijaniu pasożytów malarii lub zapobieganiu nowym zakażeniom oraz zmniejszaniu ciężkiej anemii u matki. Jednak te wcześniejsze próby nie były wystarczająco duże, aby określić, czy zmniejszało to również ryzyko urodzenia dzieci zbyt wcześnie lub zbyt małych. WHO zaleciła, że potrzeba więcej badań, aby ocenić wpływ IPTp z dihydroartemisyniną-piperaquiną na niekorzystne wyniki ciąży. W odpowiedzi na to, w ramach współpracy wielu krajów, przeprowadzono badanie LSTM IMPROVE w 12 szpitalach na obszarach o wysokim poziomie malarii w zachodniej Kenii, północnej Tanzanii i południowym Malawi. Badanie potwierdziło, że nowy lek przeciwmalaryczny DP był dobrze tolerowany, bezpieczny i znacznie bardziej skuteczny niż SP. Jednak wyniki dotyczące wyników porodu były zaskakujące. Pomimo pozornie lepszego wpływu DP na infekcje malarii, ryzyko niekorzystnych wyników ciąży było niższe, a nie wyższe w ramieniu SP, czyli ramieniu, w którym występuje znacznie więcej malarii podczas ciąży. Kolejne badania ultrasonograficzne ujawniły, że dzieci wykazywały lepszy wzrost płodu w czasie ciąży; szansa urodzenia się z niską masą urodzeniową była o 30% niższa w ramieniu SP. Nie było różnic w liczbie dzieci urodzonych zbyt wcześnie, utraty ciąży lub wczesnych zgonów niemowląt. Badanie wykazało również, że matki w ramieniu SP miały lepszy przyrost masy ciała w czasie ciąży i lepszy stan odżywienia przy porodzie. Wyniki były widoczne we wszystkich trzech krajach, w tym w północnej Tanzanii, która miała najwyższe wskaźniki oporności na SP w Afryce Subsaharyjskiej. Trzecie ramię, które obejmowało dodanie pojedynczej dawki antybiotyku o szerokim spektrum działania azytromycyny przy zapisie do miesięcznego IPTp z DP, nie spowodowało lepszych wyników ciąży, ale zwiększyło częstość występowania nudności u matki. Dr Mwayiwawo Madanitsa, starszy wykładowca i kierownik wydziału, nauki kliniczne, Akademia Nauk Medycznych, Malawi University of Science and Technology, i pierwszy autor, powiedział: "Wyniki te sugerują, że pomimo słabnącej aktywności przeciwmalarycznej SP, IPTp-SP nadal zapewnia pewne korzyści, nawet na obszarach o bardzo wysokiej odporności na SP. Nasze badanie pokazuje również znaczenie dobrze przeprowadzonych prób przed wprowadzeniem zaleceń dotyczących polityki." Feiko ter Kuile, który był starszym autorem, powiedział: "Wyniki te były nieoczekiwane, ponieważ wykazały, że nowy antymalarial był znacznie skuteczniejszy w leczeniu i zapobieganiu zakażeniom malarią w ciąży. Jednak dzieci w ramieniu standardowej opieki z SP radziły sobie znacznie lepiej pod względem wagi urodzeniowej, mimo że noworodki w tym ramieniu urodziły się u matek z dwukrotnie wyższym wskaźnikiem zakażeń malarią w czasie ciąży w porównaniu z tymi w ramieniu DP. "Jest to zaskakujące, ponieważ malaria jest jedną z najważniejszych przyczyn niskiej wagi urodzeniowej. Obecnie stawiamy hipotezę, że SP ma silne pozamalaryczne działanie na wzrost płodu. Nie oznacza to, że DP nie miał korzystnego wpływu na wyniki urodzeń, ale nie-malaryczne efekty SP na masę urodzeniową mogą przewyższać wszelkie ulepszenia w masie urodzeniowej związane z lepszą profilaktyką przed malarią w ramieniu DP, maskując korzystne efekty DP. Nie rozumiemy jeszcze w pełni, w jaki sposób SP promuje przyrost masy ciała matki w ciąży i wzrost płodu, niezależnie od jego efektów przeciwmalarycznych. Potrzebne są dalsze badania, aby zbadać ten mechanizm". Czy WHO i kraje Afryki Wschodniej i Południowej zaktualizują swoje zalecenia dotyczące zapobiegania malarii w ciąży, zgodnie z wynikami badań, pozostaje do przewidzenia. Feiko ter Kuile kontynuuje: "DP jest wyraźnie skuteczniejszym lekiem w ograniczaniu malarii w ciąży. Jeśli więc głównym celem jest zapobieganie ciężkiej malarii i zgonom związanym z malarią u matki, DP jest lepszym rozwiązaniem. Jednak inną opcją, która jest obecnie badana, jest połączenie silnego nie-malarycznego wpływu SP na wzrost płodu z lepszym działaniem przeciwmalarycznym DP, zamiast zastępowania SP przez DP w obszarach o wysokiej oporności na SP." Towarzyszący komentarz w The Lancet sugeruje, że badania łączące DP i SP trwają w Ugandzie i Papui Nowej Gwinei, a pierwsze wyniki mogą być dostępne do 2025 roku.

piątek, 2 grudnia 2022

Niedobór insuliny prowadzi do zmniejszenia rozmiarów trzustki

Osoby z cukrzycą typu 1 mają mniejszą trzustkę niż osoby bez cukrzycy. Jest to zaskakujące, ponieważ komórki beta produkujące insulinę stanowią tylko niewielki ułamek trzustki, więc utrata komórek beta w cukrzycy typu 1 nie powinna powodować zmniejszenia rozmiarów trzustki. Teraz badania jednej rodziny z Alabamy doprowadziły naukowców z Vanderbilt University Medical Center do odkrycia, że niedobór insuliny, niezależnie od autoimmunologii związanej z cukrzycą typu 1, jest głównym czynnikiem prowadzącym do znacznego zmniejszenia trzustki. Czterech członków tej ośmioosobowej rodziny ma cukrzycę monogenową spowodowaną rzadką mutacją w genie insuliny, co prowadzi do niedoboru insuliny bez autoimmunizacji. Obrazowanie rezonansem magnetycznym (MRI) trzustki wykazało zmniejszony rozmiar i zmieniony kształt u osób z cukrzycą. Było to podobne do tego, co wcześniej zaobserwowano u osób z cukrzycą typu 1. Te nowe odkrycia zostały opublikowane w Diabetes Care, czasopiśmie American Diabetes Association. Około dwie dekady temu David Pursell i jego żona Ellen uzgodnili, że on i trójka ich sześciorga dzieci, u których zdiagnozowano cukrzycę, będą uczestniczyć w badaniach z nadzieją, że uda się dowiedzieć więcej o tej chorobie. Było to tak proste, jak oddanie niewielkiej ilości krwi. Po latach byli zaskoczeni, gdy zadzwonił do nich naukowiec z Centrum Cukrzycowego Uniwersytetu w Chicago, aby powiedzieć im, że postęp nauki ujawnił, że czwórka dzieci ma cukrzycę monogenową spowodowaną mutacją w genie insuliny, a nie cukrzycę typu 1. W zeszłym roku z Pursellami skontaktowali się naukowcy z VUMC, którzy współpracowali z Siri Greeley, MD, PhD, i kolegami z Kovler Diabetes Center's Monogenic Diabetes Registry. Zespół badawczy z Vanderbilt zapytał, czy rodzina mogłaby pojechać do Nashville, aby wykonać dokładne pomiary trzustki w Centrum Medycznym. Zespół badawczy z VUMC, w skład którego wchodzą Moore, Jordan Wright, MD, PhD, Jon Williams, PhD, Melissa Hilmes, MD, i Alvin C. Powers, MD, wraz z kolegą Jackiem Virostko, PhD, z The University of Texas at Austin, stwierdził wcześniej, że zmniejszenie wielkości trzustki występuje w momencie rozpoznania cukrzycy typu 1. Badacze z Vanderbilt zorganizowali również międzynarodowy zespół, Multicenter Assessment of the Pancreas in Type 1 Diabetes (MAP-T1D), w celu opracowania standaryzowanego protokołu obrazowania MRI do oceny objętości i mikroarchitektury trzustki. "Wiemy, że trzustka jest znacznie mniejsza u osób z cukrzycą typu 1, ale nie było dobrych modeli, aby zrozumieć, co dokładnie się dzieje", powiedział Wright, instruktor w Division of Diabetes, Endocrinology and Metabolism i pierwszy autor na manuskrypcie. "Po raz pierwszy możemy faktycznie wykazać u ludzi, że insulina jest głównym czynnikiem określającym wielkość trzustki, a jej utrata prowadzi do znacznie mniejszej trzustki". David i Ellen oraz ich obecnie dorosłe dzieci, Peggy Rice, Vaughan Spanjer, Chrissy Adolf, Ramsey Nuss i synowie bliźniacy Parker i Martin Pursell, każdy miał mierzony rozmiar trzustki przy użyciu standaryzowanego protokołu Vanderbilt MRI. David, Chrissy, Parker i Martin mają cukrzycę monogenową. "Kiedy rozmawialiśmy z lekarzami w Kovler, zapytali, czy bylibyśmy zainteresowani udziałem w jakichś próbach lub badaniach, a my odpowiedzieliśmy: 'Oczywiście, wszystko, co możemy zrobić'" - powiedział David Pursell. "Kiedy dowiedzieliśmy się, że nasza cukrzyca nie jest spowodowana odpowiedzią immunologiczną z powodu zaatakowania naszych komórek wysepek przez przeciwciała, wtedy pomyśleliśmy, że może mamy szansę na przeszczep komórek wysepek. "Ale też oczywiście jesteśmy w tym wszystkim razem. Jeśli dzięki temu, że nasza rodzina zgłosiła się do tych badań, możemy pomóc komukolwiek innemu, czuliśmy, że warto."