Na utratę libido cierpią zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Jakie są możliwe przyczyny tej bezsenności? A co może pomóc przeciwko zaleganiu w łóżku - oprócz tabletek? To, że ludzie mają ochotę na miłość, jest traktowane jako coś oczywistego. Niemal cały przemysł rozrywkowy opiera się na atrakcyjności intymnej wspólnoty, czy to w powieściach, filmach, czy piosenkach pop. Seks wyraźnie wydaje się być celem wszystkich pragnień, najwyższym z uczuć, najpiękniejszą rzeczą na świecie. Jednocześnie seksuolodzy i terapeuci par informują, że stale rosnąca liczba kobiet, a ostatnio także mężczyzn, po prostu nie ma ochoty. Wśród kobiet, które szukają profesjonalnej porady z powodu problemów erotycznych, na pierwszym miejscu są obecnie zaburzenia apetytu seksualnego lub zaburzenia libido, jak w żargonie nazywa się bezsenność. Wśród mężczyzn, którzy trafiają do terapeuty, jednym z najczęstszych zarzutów jest obecnie także brak zainteresowania seksualnego. Jeśli tęsknisz za znanym terminem frywolitka - możesz faktycznie o nim zapomnieć. Jest zakurzony i seksistowski. Słowo to pochodzi ze starych, złych czasów, kiedy seksualność - jak to określano - "porządnej" kobiety była wygnana do małżeńskiego łoża w domu i ściśle regulowana przez społeczeństwo. Nic dziwnego, że niejedna kobieta straciła pożądanie. Skąd nauka śmiało przyjęła, że większość kobiet i tak jest niezdolna do "seksualnego oddania". Kobieca oziębłość czy "chłodność uczuć" przez długi czas - aż do lat 70. XX wieku - była przyjmowana jako naturalna. Potem każdy był otwarty na wszystko, przynajmniej w teorii. W praktyce pojawiły się nowe problemy, zwłaszcza dla kobiet. Ponieważ, jak my - i mężczyźni - teraz wiedzieliśmy, były całkiem zdolne do orgazmu, nawet wielokrotnego. A oni musieli reagować w sposób orgazmiczny. Byli to winni nie tylko osobie, którą kochali, ale także sobie. Zgodnie z hasłem: Nie ma czegoś takiego jak brak przyjemności! W nowo wyzwolonych łóżkach wzrosła presja na wykonanie. I nagle mężczyźni również zaczęli szukać porad u terapeutów - nie dlatego, że ich najlepszy kawałek nie funkcjonował prawidłowo. Ale dlatego, że tylko z trudem mogli się podciągnąć, by z niego skorzystać.
piątek, 8 kwietnia 2022
Na utratę libido cierpią zarówno mężczyźni, jak i kobiety
Przyjemność jest czymś niespecyficznym
Przyjemność jest czymś niespecyficznym; w zasadzie zawsze działa tak samo. Nieważne, czy chodzi o jedzenie, picie czy seks: czujniki w skórze przekazują impulsy do kory mózgowej w momencie dotknięcia. To z kolei mobilizuje układ limbiczny, czyli ośrodek emocji i nagrody w mózgu. Ale jak powstaje pożądanie konkretnie do seksu? Gdzie zaczyna się pożądanie, gdzie zaczyna się pobudzenie? I jak jedno wpływa na drugie? Naukowcy mówią w tym kontekście o "mózgowym systemie regulacji płci" - i przyznają, że wciąż niewiele wiedzą o czynnikach zewnętrznych, które wpływają na nasze pożądanie. Kiedy pożądanie słabnie, może to być również spowodowane po prostu przyczynami fizycznymi, na przykład zaburzeniami hormonalnymi, takimi jak niedobór androgenów lub estrogenów u kobiet w okolicach menopauzy. Pewną rolę mogą odgrywać także działania niepożądane leków, np. antydepresyjnych, ale także depresja, stres i przemęczenie, uzależnienie od alkoholu, poważne dolegliwości fizyczne. Od przypadku do przypadku należy oddzielić te ewentualne czynniki wyzwalające od środowiska psychospołecznego, czyli od stanu rodzinnego, zawodowego i emocjonalnego. Większość osób, które szukają pomocy u terapeuty seksualnego, jest w zaangażowanym związku. Często brak pożądania jest oznaką, że istnieją głębsze konflikty emocjonalne z partnerem. Prawie zawsze zaburzenia łaknienia są nabyte, jak to określają terapeuci. Oznacza to, że seks kiedyś sprawiał przyjemność, istniało fizyczne pragnienie. Wielu terapeutów seksualnych widzi więc problem jako problem pary, nawet jeśli tylko jedna osoba jest bezpośrednio dotknięta. Czyli w zasadzie traktują o związku. W klasycznej terapii behawioralnej osoby dotknięte chorobą otrzymują seksualne "zadania domowe" i w ten sposób uczą się rozwijać apetyt erotyczny. W podejściu psychodynamicznym ważną rolę odgrywa analiza doświadczeń z wczesnego dzieciństwa. W tzw. podejściach systemowych mniejszy nacisk kładzie się na pożądanie, a większy na zaburzenia komunikacji, czyli na to, co jest nie tak w sferze interpersonalnej. Niektórzy terapeuci łączą różne podejścia, jak w modelu hamburskim, który jest sprawdzony od wielu lat. Czasem już pomaga, gdy oboje stają się dla siebie obcy, a przez to bardziej interesujący w ramach wspólnoty. Albo jeśli ich własne pragnienia i fantazje seksualne stają się głównym punktem wydarzeń erotycznych. Bo bezruch, który rozwinął się w trakcie wspólnego życia i miłości, to często po prostu nuda w łóżku, wygoda, nieuwaga, przyzwyczajenie. Quickie na plaży, po tych wszystkich latach, lub celowo zainscenizowane uwodzenie może ponownie uruchomić silnik - ale prawdopodobnie tylko wtedy, gdy związek jest w zasadzie w porządku.