poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Aby stwierdzić, jak ciężkie są zaburzenia seksualne


Aby stwierdzić, jak ciężkie są zaburzenia seksualne i jakie są ich przyczyny w poszczególnych przypadkach, istnieje szereg sprawdzonych metod diagnostycznych i terapeutycznych, które z powodzeniem stosowane są już w USA, a obecnie coraz częściej także w Niemczech. Pierwszym krokiem w diagnostyce jest zapytanie pacjentki o jej historię i obecną sytuację: kiedy pojawiły się objawy? Czy ma inne choroby lub czy niedawno miała operację? Czy ona bierze leki? A jak zmieniło się odczuwanie przyjemności w porównaniu z wcześniejszym okresem? Oprócz tych ogólnych pytań, FSFI (Female Sexual Function Index) dostarcza informacji o tym, jak zmieniło się odczuwanie w ciągu ostatnich czterech tygodni. Na przykład pacjentka wskazuje, jak często w tym okresie odczuwała pożądanie seksualne i jak było ono silne, jak bardzo była pobudzona podczas seksu i jak bardzo była zadowolona z tego pobudzenia. Emocjonalna bliskość z partnerem i to, jak wygląda relacja seksualna z nim jest również częścią FSFI. Po rozmowie kwalifikacyjnej następuje egzamin. Nadaje się do tego USG, sonografia dopplerowska i analizator sensoryczny Genito (GSA), który mierzy wrażliwość w okolicy narządów płciowych. Ukrwienie pochwy w spoczynku i podczas podniecenia można określić za pomocą małej sondy podczas fotopletyzmografii. Porównanie obu wartości daje ważne wskazówki co do ewentualnych zaburzeń. Po poznaniu przyczyny możemy traktować pacjenta indywidualnie. Problem może rozwiązać na przykład odstawienie pigułki antykoncepcyjnej, leczenie chorób współistniejących lub podawanie małych dawek męskich hormonów. Zwłaszcza wrażliwość na hormony i zaburzenia krążenia mogą być łatwo naprawione lub przynajmniej złagodzone przez leczenie farmakologiczne. Z kolei za problemy psychologiczne lub związane z partnerem odpowiadają terapeuci przeszkoleni w zakresie medycyny seksualnej. Wraz z leczeniem bezsenności często ustępuje ogólne zmęczenie i brak napędu. Pacjenci odzyskują radość życia, doświadczają intensywniejszego pobudzenia i mają mniej trudności z orgazmem.

W 1703 roku holenderski lekarz wojskowy Ruysch


W 1703 roku holenderski lekarz wojskowy Ruysch, lecząc rany twarzy żołnierza, odkrył wgłębienia wielkości łebka od szpilki po obu stronach przegrody nosowej, jeden centymetr powyżej otworu nosowego. Sto lat później tajemnicze organy zostały odkryte po raz drugi, tym razem przez Duńczyka Ludwiga Jacobsona (1783-1843), który służył jako lekarz wojskowy w armii francuskiej. Po raz pierwszy opisał ją u ssaków w 1811 roku, a później udowodnił u ludzi. Ale organy Jacobsona zostały zapomniane na kolejne półtora wieku. Sparowany narząd pomocniczy wydawał się mieć u człowieka jedynie rudymentarny charakter. U ssaków, takich jak chomiki, jest natomiast dobrze opisany jako organ womeronowy (VNO), który wykrywa feromony. Feromony to małe, lotne, bezwonne i hydrofobowe cząsteczki, które służą wielu zwierzętom jako czynniki społeczne. Po dwudziestu latach pracy biochemikowi Adolfowi Butenandtowi (1903-1995; Nagroda Nobla w dziedzinie chemii 1939) udało się w 1959 roku wyizolować pierwszy feromon, bombycol (10,12-heksadekadienol), atraktant seksualny samic ćmy jedwabnika (Bombyx mori). Obecnie feromony zostały zidentyfikowane u wielu gatunków zwierząt. Czy to u pszczół, karpi trawiastych czy goryli, feromony służą do oznaczania granic terytorialnych, ostrzegania przed wrogami lub hamowania dojrzałości płciowej konkurentów. W zarodku ludzkim narząd Jacobsona jest utworzony przez błonę śluzową nosa. W 20 tygodniu ciąży następuje jego maksymalny rozwój. U niemowlęcia narząd zmysłów odbiera feromony wydzielane przez sutek matki i prowadzi go nieomylnie do źródła pokarmu. U dorosłych uważano, że narząd Jacobsona uległ zanikowi. Jego renesans rozpoczął się wraz z odkryciem ludzkich feromonów. W 1960 roku David Berliner, anatom z Salt Lake City, zebrał komórki skóry przyklejone do gipsowych odlewów kontuzjowanych narciarzy. Kiedy zostawił w laboratorium ekstrakty komórkowe w otwartych butelkach, atmosfera pracy wśród wrogo nastawionych kolegów nagle się poprawiła. Nie mógł nic zrobić z tym dziwnym efektem i zamroził swoje próbki. Spoczywały w zamrażarkach przez ponad 30 lat, zanim ponownie zwrócił na nie uwagę. W połowie lat 80. XX w. organ Jacobsona został ponownie odkryty i zmierzony u osób dorosłych. Znajduje się w przednim dolnym odcinku przegrody nosowej i składa się z podłużnego koralika o szerokości 0,2 do 2 mm, który jest wsparty na rurce o długości 2 do 8 mm.