Wiarygodne wyjaśnienie kulturowego przesadnego kształtowania efektu feromonów również już istnieje. Trzy miliony lat temu, gdy samce wstawały i szły na polowanie w grupach, samice zostawały w obozie. Aby nie wydać się zbyt uwodzicielskie dla słabszych samców, które pozostały w tyle, zaczęły maskować swoje atraktory, co wyraźnie wskazywało na ich gotowość do poczęcia. Tylko rzeczywisty towarzysz mógł zbliżyć się na tyle, by wywąchać ich gotowość. Zaczęło się tabuizowanie seksualności. Podobnie jak w przypadku czułków owadów, VNO zbiera substancje w cienkiej wydzielinie i transportuje je do komórek zmysłowych. U ssaków podejrzewa się rodzaj mechanizmu pompującego. Na przykład, kot wydaje się podnosić głowę, gdy bije, aby móc lepiej wcisnąć wydzielinę do światła VNO. Narząd zmysłowy przekazuje swoje informacje za pośrednictwem gałęzi V. Narząd zmysłu przekazuje swoje informacje za pośrednictwem gałęzi V. nerwu czaszkowego (trójdzielnego) bezpośrednio do mózgu węchowego lub rhinencephalon. Jest to część układu limbicznego, który zasadniczo odpowiada za afektywny odcień ogólnego zachowania. Określa się tu złość, lęk, agresję czy zachowania seksualne. Najnowsze wyniki badań potwierdzają ideę kontroli chemicznej u ludzi. U myszy znaleziono geny, które odgrywają główną rolę w reakcji na feromony seksualne. Ludzie również posiadają te geny. Jednak uległy one mutacji w wyciszone pseudogeny. Wydaje się to potwierdzać przypuszczenie, że człowiek utracił zdolność do odbierania feromonów. Niemniej jednak VNO człowieka funkcjonuje. Na przykład obserwuje się, że kobiety, które przez dłuższy czas żyją razem w grupie, wyrównują swoje cykle menstruacyjne. Reakcja ta przypisywana jest feromonom. Doron Lancet z Instytutu Weizmanna w Izraelu i Dror Sharon z Harvard Medical School wydają się teraz kłaść kres tej dyskusji. Badali oni ewolucję zmysłu węchu u człowieka i porównywali niektóre sekwencje DNA pochodzące od szympansów i ludzi. Jak wynika z badań, fragment ludzkiego chromosomu 17 zawiera ponad tysiąc genów, które odpowiadają za receptory w jamie nosowej. Połowa z nich okazała się być zamulona. Druga połowa jest jeszcze potrzebna do rozpoznawania szerokiej gamy zapachów. Jeśli tak jest, to geny receptorów feromonów musiałyby być równoważone przez geny produkcji feromonów.
niedziela, 3 kwietnia 2022
VNO zbiera substancje w cienkiej wydzielinie
sobota, 2 kwietnia 2022
Teraz David Berliner ponownie zainteresował się swoimi butelkami
Teraz David Berliner ponownie zainteresował się swoimi butelkami i rozmroził zamrożone próbki. Kazał zmierzyć impulsy elektryczne narządu zmysłów. Choć nie reagowała na słodkie zapachy, wysyłała sygnały, gdy otwierał swoje butelki. To był sygnał startowy do komercyjnego wykorzystania feromonów. Berliner sprzedaje dziś zapachy zawierające feromony. Zapachy mają sprawić, że noszący je ludzie będą społecznie otwarci i otwarci na intymność. Rzekomo zsyntetyzował ponad sto sztucznych feromonów, znanych jako womerofiny, które ostatecznie zostaną wprowadzone na rynek jako środki hamujące apetyt, antykoncepcyjne lub łagodzące lęki. Obecnie znanych jest ponad 50 ludzkich feromonów. Uważa się, że przynajmniej dwa, estratetenol u mężczyzn i androstienon u kobiet, mają istotny wpływ na VNO. Ale człowiek kultywujący zaprzecza zapachowi ciała. Codzienny prysznic i wszelkiego rodzaju dezodoranty zapobiegają ekshalacji. Perfumy natomiast ponownie dostarczają człowiekowi feromony. Ich naturalne substancje, np. cyweta kota pełzającego (Viverrinae), piżmo jelenia piżmowego (Moschus moschiferus) czy żywice roślinne (gumowe), np. mirra (z Commiphora spec. ), kadzidło (z Boswellia spec.), galbanum (z Ferula galbaniflua), styraks (z Liquidambar spec.) czy benzoin (z Styrax spec.), zawierają substancje przypominające ludzkie feromony. Ludzie mają 3 miliony gruczołów, więcej niż jakikolwiek inny gatunek; większość z nich znajduje się w pachwinach i pod pachami. Włosy pod pachami działają jak knoty. Każdy korzeń posiada gruczoł, który wraz z potem wydziela feromony. Uwalniane są do powietrza przez dużą powierzchnię włosków. Gruczoły potowe pachy pracują tylko podczas fazy rozrodczej człowieka. Ponadto zasięg ludzkich feromonów wynosi zaledwie kilka centymetrów. Przytulanie się do ramion i piersi ukochanej ma zatem sens. Rowek nosowo-wargowy biegnący od skrzydełka nosa do kącika ust też podobno produkuje dużo feromonów. To jest właśnie miejsce, w którym nosy całujących się osób wpadają na siebie. Pocałunek można więc interpretować jako test na odpowiedni wzór feromonów.