sobota, 1 kwietnia 2023

Badanie pokazuje siłę wzmocnienia promieniowania gamma jako potencjalne podejście do przeciwdziałania depresji

Nowe badania prowadzone przez naukowców z NYU Grossman School of Medicine i węgierskiego Uniwersytetu w Szeged, przeprowadzone na myszach i szczurach, wykazały, że przywrócenie pewnych sygnałów w regionie mózgu, który przetwarza zapachy, przeciwdziała depresji. Opublikowane online 9 maja w czasopiśmie Neuron wyniki badań dotyczą komórek nerwowych, zwanych również neuronami, które "strzelają" - emitują sygnały elektryczne - przekazując informacje. Naukowcy w ostatnich latach odkryli, że skuteczna komunikacja między regionami mózgu wymaga, aby grupy neuronów synchronizowały swoje wzorce aktywności w oscylacjach wspólnej ciszy, po której następuje wspólna aktywność. Jeden z takich rytmów, zwany gamma, powtarza się 30 lub więcej razy w ciągu sekundy i jest ważnym wzorcem czasowym dla kodowania złożonych informacji, potencjalnie także emocji. Chociaż przyczyny depresji pozostają słabo poznane, to według dotychczasowych badań zmiany oscylacji gamma znajdują odzwierciedlenie jako elektrofizjologiczny marker choroby w regionach mózgu zarządzających zmysłem węchu, które również zostały powiązane z emocjami. Regiony te obejmują cebulkę węchową przylegającą do jamy nosowej, która, jak się uważa, jest źródłem i przewodnikiem oscylacji gamma w całym mózgu. Aby przetestować tę teorię, autorzy obecnego badania wyłączyli funkcję żarówki węchowej u badanych gryzoni za pomocą technik genetycznych i sygnalizacji komórkowej, zaobserwowali związany z tym wzrost zachowań podobnych do depresji u badanych, a następnie odwrócili te zachowania za pomocą urządzenia, które wzmacniało sygnały gamma w mózgu w ich naturalnym tempie. Nasze eksperymenty ujawniły mechaniczny związek między niedoborem aktywności gamma a spadkiem zachowania w mysich i szczurzych modelach depresji, przy czym zmiany sygnału w węchu i połączonych układach limbicznych były podobne do tych obserwowanych u pacjentów z depresją. Ta praca pokazuje moc wzmocnienia gamma jako potencjalnego podejścia do przeciwdziałania depresji i lękowi w przypadkach, gdy dostępne leki nie są skuteczne." Antal Berényi, MD, PhD, odpowiadający autor badania, adiunkt w Departamencie Neuronauki i Fizjologii w NYU Langone Health Duże zaburzenie depresyjne jest powszechną, ciężką chorobą psychiatryczną często oporną na leczenie farmakologiczne, mówią badacze. Rozpowszechnienie tego stanu dramatycznie wzrosło od początku pandemii, z ponad 53 milionami nowych przypadków szacowanych. Chorobowe zmiany w czasie i sile sygnałów gamma, potencjalnie wywołane przez infekcje, urazy lub leki, z cebulki węchowej do innych regionów mózgu w układzie limbicznym, takich jak kora piriform i hipokamp, mogą zmieniać emocje. Zespół badawczy nie jest jednak pewien dlaczego. W jednej z teorii, depresja powstaje nie w obrębie cebulki węchowej, ale w zmianach jej wzorców gamma wychodzących do innych celów mózgu. Usunięcie cebulki węchowej stanowi starszy model zwierzęcy do badania dużej depresji, ale proces ten powoduje uszkodzenia strukturalne, które mogą utrudnić naukowcom poznanie mechanizmów choroby. Aby uniknąć tych uszkodzeń, obecny zespół badawczy zaprojektował odwracalną metodę, zaczynając od pojedynczej zmodyfikowanej nici DNA zamkniętej w nieszkodliwym wirusie. Po wstrzyknięciu do neuronów w cebulkach węchowych gryzoni, DNA powodowało, że komórki budowały na swoich powierzchniach określone receptory białkowe. Dzięki temu badacze mogli wstrzyknąć gryzoniom lek, który rozprzestrzeniał się w całym systemie, ale wyłączał tylko te neurony w cebulkach węchowych, które zostały zaprojektowane tak, by miały zaprojektowane receptory wrażliwe na lek. W ten sposób badacze mogli selektywnie i odwracalnie wyłączyć komunikację między regionami mózgu należącymi do żarówki. Testy te ujawniły, że chroniczne tłumienie sygnałów z żarówki węchowej, w tym gamma, wywoływało zachowania depresyjne nie tylko podczas interwencji, ale także przez wiele dni po niej. Aby pokazać efekt utraty oscylacji gamma w żarówce węchowej, zespół wykorzystał kilka standardowych testów depresji u gryzoni, w tym miary lęku, który jest jednym z jej głównych objawów. W dziedzinie tej uznaje się, że zwierzęce modele ludzkich schorzeń psychiatrycznych będą ograniczone, dlatego też wykorzystuje się baterię testów do pomiaru zachowań w depresji, które z czasem okazały się przydatne. W szczególności, testy wyglądały na to, jak długo zwierzęta spędzić w otwartej przestrzeni, miara lęku; czy przestały pływać wcześniej, gdy zanurzone, miara rozpaczy; czy przestały pić wodę z cukrem, znak podejmowania mniej przyjemności w rzeczach; i czy odmówiły wejścia do labiryntu, znak, że unikają stresujących sytuacji. Następnie badacze wykorzystali wykonane na zamówienie urządzenie, które nagrywało naturalne oscylacje gamma z cebulki węchowej i wysyłało te sygnały z powrotem do mózgów gryzoni w postaci stymulacji elektrycznej w zamkniętej pętli. Urządzenie było w stanie stłumić gammę u zdrowych zwierząt lub ją wzmocnić. Tłumienie oscylacji gamma w płacie węchowym wywoływało zachowania przypominające depresję u ludzi. Ponadto, podawanie wzmocnionego sygnału z żarówki węchowej z powrotem do mózgów szczurów z depresją przywróciło normalną funkcję gamma w układzie limbicznym i zmniejszyło zachowania depresyjne o 40 procent, prawie z powrotem do normy. "Nikt jeszcze nie wie, jak wzorce wypalania fal gamma są przekształcane w emocje" - powiedział starszy autor badania György Buzsáki, MD, PhD, Biggs Professor of Neuroscience w Departamencie Neuronauki i Fizjologii oraz członek wydziału Neuroscience Institute. "Idąc dalej, będziemy pracować, aby lepiej zrozumieć to połączenie w żarówce i w regionach, z którymi się łączy, w miarę zmian zachowania".

piątek, 31 marca 2023

Zaburzenia psychiczne u osób dorosłych w wieku 20–39 lat związane z podwyższonym ryzykiem zawału serca i udaru mózgu

Dorośli w wieku 20 i 30 lat z zaburzeniami psychicznymi mają do trzech razy większe prawdopodobieństwo zawału serca lub udaru mózgu - wynika z badania przeprowadzonego na ponad 6,5 mln osób, opublikowanego dziś w European Journal of Preventive Cardiology, czasopiśmie Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC). Zachowania związane ze stylem życia nie wyjaśniały nadmiernego ryzyka. Jeden na ośmiu uczestników w wieku 20-39 lat miał jakiś rodzaj choroby psychicznej, w tym depresję, lęk i bezsenność. "Problemy psychologiczne były powszechne u młodych dorosłych i miały silne powiązania ze zdrowiem sercowo-naczyniowym" - powiedział autor badania prof. Eue-Keun Choi z Seoul National University College of Medicine, Republika Korei. "Odkrycia wskazują, że osoby te powinny otrzymywać regularne kontrole zdrowia i leki, jeśli to właściwe, aby zapobiec zawałowi serca i udarowi. Chociaż zachowania związane ze stylem życia nie wyjaśniały nadmiernego ryzyka sercowo-naczyniowego, nie oznacza to, że zdrowsze nawyki nie poprawiłyby rokowania. Modyfikacja stylu życia powinna być zatem zalecana młodym dorosłym z zaburzeniami psychicznymi w celu zwiększenia zdrowia serca." W badaniu tym badano związek między zaburzeniami psychicznymi u dorosłych w wieku 20-39 lat a ryzykiem rozwoju zawału serca i udaru niedokrwiennego. W badaniu wykorzystano koreańską bazę danych National Health Insurance Service (NHIS), która obejmuje całą populację kraju. Do badania włączono łącznie 6 557 727 osób w wieku od 20 do 39 lat, które przeszły badania zdrowotne w latach 2009-2012 i nie miały w wywiadzie zawału serca ani udaru mózgu. Średnia wieku wynosiła 31 lat, a ponad połowa (58%) uczestników miała 30 lat lub więcej. Około 856 927 (13,1%) uczestników miało co najmniej jedno zaburzenie psychiczne. Wśród osób z zaburzeniami psychicznymi prawie połowa (47,9%) miała lęk, więcej niż jedna na pięć (21,2%) miała depresję, a jedna na pięć (20,0%) miała bezsenność. Ponad jedna czwarta (27,9%) uczestników z zaburzeniami psychicznymi miała zaburzenia somatoformiczne, podczas gdy 2,7% miało zaburzenia związane z używaniem substancji, 1,3% miało zaburzenia dwubiegunowe, 0,9% miało schizofrenię, 0,9% miało zaburzenia odżywiania, 0,7% miało zaburzenia osobowości i 0,4% miało zespół stresu pourazowego (PTSD). Uczestnicy byli śledzeni do grudnia 2018 roku pod kątem nowo powstałego zawału serca i udaru mózgu. Podczas mediany obserwacji wynoszącej 7,6 roku doszło do 16 133 zawałów serca i 10 509 udarów. Autorzy przeanalizowali związek między zaburzeniami psychicznymi a wynikami sercowo-naczyniowymi po skorygowaniu czynników, które mogły wpłynąć na te zależności, w tym wieku, płci, wysokiego ciśnienia krwi, cukrzycy, wysokiego poziomu cholesterolu, zespołu metabolicznego, przewlekłej choroby nerek, palenia tytoniu, alkoholu, aktywności fizycznej i dochodów. Uczestnicy z jakimkolwiek zaburzeniem psychicznym mieli o 58% większe prawdopodobieństwo zawału serca i o 42% większe ryzyko udaru mózgu w porównaniu z osobami bez zaburzeń psychicznych. Ryzyko zawału serca było podwyższone w przypadku wszystkich badanych zaburzeń psychicznych, a jego wielkość wahała się od 1,49- do 3,13-krotnie. Patrząc na każdy stan osobno, w porównaniu do uczestników bez zaburzeń psychicznych, ryzyko zawału serca było 3,13 razy wyższe u osób z PTSD, 2,61 razy wyższe w przypadku schizofrenii, 2,47 razy wyższe w przypadku zaburzeń związanych z używaniem substancji, 2. 40 razy wyższe dla zaburzenia dwubiegunowego, 2,29 razy wyższe dla zaburzeń osobowości, 1,97 razy wyższe dla zaburzeń odżywiania, 1,73 razy wyższe dla bezsenności, 1,72 razy wyższe dla depresji, 1,53 razy wyższe dla lęku i 1,49 razy wyższe dla zaburzeń somatycznych. Ryzyko udaru mózgu było podwyższone dla wszystkich problemów zdrowia psychicznego z wyjątkiem PTSD i zaburzeń odżywiania, ze współczynnikami zagrożenia w zakresie od 1,25 do 3,06. Współczynniki zagrożenia dla poszczególnych stanów wynosiły 3,06 dla zaburzeń osobowości, 2,95 dla schizofrenii, 2,64 dla zaburzeń dwubiegunowych, 2,44 dla zaburzeń związanych z używaniem substancji, 1,60 dla depresji, 1,45 dla bezsenności, 1,38 dla lęku i 1,25 dla zaburzeń somatoformicznych. Autorzy przeanalizowali również związki w zależności od wieku i płci. Depresja, lęk, schizofrenia i zaburzenia osobowości były związane z wyższym ryzykiem zawału serca u uczestników w wieku 20 lat w porównaniu z tymi w wieku 30 lat. Ponadto, depresja i bezsenność były związane z większym ryzykiem zawału serca i udaru mózgu u kobiet niż u mężczyzn.