piątek, 19 sierpnia 2022

Układ krążenia dostosowuje się do upałów


Aby utrzymać sprawność naszego organizmu latem, układ krążenia dostosowuje się do upałów: Ciepła krew z wnętrza ciała jest transportowana na powierzchnię skóry, aby ją schłodzić, a znajdujące się tam naczynia rozszerzają się. Wyraźnym tego znakiem jest na przykład zaczerwieniona twarz, w której łatwo dostrzec wysiłek niektórych letnich sportowców. Rozszerzenie naczyń krwionośnych powoduje natomiast obniżenie ciśnienia krwi. Może to szybko stać się problemem dla osób z niskim ciśnieniem krwi lub problemami z krążeniem. Powinni więc szczególnie uważać, aby nie ćwiczyć zbyt intensywnie. W dni, w których ciepło zewnętrzne przekracza temperaturę naszego ciała, czyli około 37 stopni, należy zachować szczególną ostrożność. Krew nie może wtedy dłużej stygnąć na powierzchni skóry. Ponadto przy dużej wilgotności pot prawie nie odparowuje na skórze, a więc nie może zapewnić chłodzenia. Dodatkowo, zwiększone promieniowanie UV nagrzewa skórę. Wysoki poziom ozonu podrażnia również drogi oddechowe. Dlatego w bardzo gorące dni zaleca się podejmowanie jedynie krótkich aktywności w wystarczająco zacienionych miejscach lub przejście na ćwiczenia wczesnym rankiem. Jeśli jesteś zdrowy fizycznie, możesz bez obaw ćwiczyć latem - pod warunkiem, że dostosujesz swoją aktywność do ekstremalnych warunków panujących na zewnątrz. Im częściej ćwiczysz latem, tym szybciej organizm się do tego przyzwyczaja i tym mniejszym obciążeniem dla krążenia jest upał. Tak więc sport i lato nie wykluczają się wzajemnie, ale mogą stanowić świetną parę.

Wskaźnik masy ciała równa się najlepszym perspektywom na długie życie?


Normalny wskaźnik masy ciała równa się najlepszym perspektywom na długie życie? Lekarze od pewnego czasu kwestionują to (mocno skrócone) stwierdzenie. Duńskie badanie właśnie to udowodniło: To, co uważa się za normalny wskaźnik masy ciała, nie jest bynajmniej wartością, która wiąże się z najdłuższą oczekiwaną długością życia. Przegląd aktualnych ustaleń dotyczących wskaźnika masy ciała. Do tej pory każdy, kto po niewielkich obliczeniach mógł być zapewniony o prawidłowym wskaźniku masy ciała (BMI), myślał, że tkwi w pewności: wszystko jest w porządku - moja waga jest optymalna dla mojego zdrowia. Teraz duńscy naukowcy przekonali się, że tak: BMI, które wcześniej wiązało się z najniższą śmiertelnością, uległo zmianie. Jest on obecnie znacznie wyższy niż 30 lat temu - tak wysoki, że według ram Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mieści się w przedziale "nadwagi". BMI oblicza się według wzoru "waga w kilogramach podzielona przez wzrost podniesiony do kwadratu". Wynik sam w sobie nic nie mówi. W odniesieniu do zdrowia wyznacza ramy odniesienia, takie jak ramy WHO. Zgodnie z tym za osobę o prawidłowej wadze uważa się kogoś, kto ma BMI pomiędzy 18,50 a 24,99. Do tej pory mówiło się, że im dalej wartość ta odbiega od normy, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych chorób. Ponieważ w ostatnich latach w większości krajów średnie BMI wzrosło, to przede wszystkim podwyższone do silnie podwyższonego BMI odgrywa rolę w medycynie. Według WHO za nadwagę uznaje się BMI pomiędzy 25 a 30. Powyżej 30 mówi się o otyłości. Według WHO ponad połowa światowej populacji ma obecnie nadwagę. Nadwaga, a zwłaszcza otyłość zwykle mają negatywny wpływ na zdrowie: Zwiększa się prawdopodobieństwo zachorowania na poważną chorobę. Choroba wieńcowa, cukrzyca typu 2 czy udar mózgu mogą być skutkiem zbyt wielu dodatkowych kilogramów. Ale równanie "wysokie BMI = niższa oczekiwana długość życia" nie wydaje się już obowiązywać - przynajmniej takie są wnioski duńskich badaczy.