Niektórzy ludzie, mimo wysokiego poziomu cholesterolu, nadal mają dobre naczynia krwionośne, a więc tylko niewielkie ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. W tym przypadku nie trzeba obniżać poziomu cholesterolu. Inne osoby cierpią na masywne złogi i zwapnienia żył mimo tylko nieznacznie podwyższonego poziomu cholesterolu. W takich przypadkach, nawet jeśli poziom cholesterolu jest tylko nieznacznie podwyższony, istnieje duże ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu z powodu stwardnienia tętnic. Dlatego konieczne jest obniżenie poziomu cholesterolu u pacjentów z miażdżycą z zakresu tylko nieznacznie podwyższonego do zakresu dobrego lub bardzo dobrego. Na przykład u pacjentów z bardzo wysokim ryzykiem, poziom LDL powinien być obniżony poniżej 55 mg/dl. Po dokładnym zbadaniu naczyń i serca w ramach konsultacji cholesterolowej zdecydujemy wspólnie z Państwem, jaki sposób postępowania jest zalecany w Państwa indywidualnym przypadku. Im więcej cholesterolu w postaci LDL krąży w żyłach, tym więcej cholesterolu może przylegać do ścian naczyń. Takie złogi tłuszczowe są początkiem narastającej miażdżycy. Im wyższy poziom cholesterolu LDL, tym większe ryzyko rozwoju chorób układu krążenia w wyniku miażdżycy. "Dobry cholesterol" HDL jest odpowiednikiem LDL. Cząsteczki HDL zbierają cholesterol osadzony na ścianach naczyń krwionośnych i transportują go z powrotem do wątroby. Tam jest ponownie pakowana w lipoproteiny lub przekształcana w inne substancje, na przykład kwasy żółciowe, które są uwalniane do jelita. Wysoki poziom HDL oznacza zatem, że żyły są dobrze oczyszczone ze złogów. HDL zmniejsza więc ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a także może w pewnym stopniu utrzymać w ryzach podwyższony poziom LDL. Jednak ryzyko zawału serca i udaru mózgu przebiega po krzywej U. Poziom HDL poniżej 40 mg/dl zawsze był uznawany za niekorzystny. Od 2018 roku wiadomo jednak, że poziom HDL powyżej 60 mg/dl również zwiększa ryzyko sercowo-naczyniowe. Możliwe, że tak wysokie wartości HDL to tzw. dysfunkcyjny HDL, który ma tendencję do promowania zwapnienia naczyń. Cholesterol HDL nie powinien więc być jak najwyższy, jak dotychczas zakładano, ale powinien mieścić się w średnim przedziale 40-60 mg/dl. Ekstremalnie wysokie wartości HDL powyżej 90 mg/dl są obecnie uznawane za ustalony czynnik ryzyka. W ostatnich latach eksperci doszli do wniosku, że najważniejszym celem jest obniżenie cholesterolu LDL. Idzie to nawet tak daleko, że oznaczanie ilorazu LDL/HDL jest przez niektórych specjalistów uznawane za przestarzałe i niepotrzebne w przypadku zaburzeń lipometabolicznych.
piątek, 22 lipca 2022
Niektórzy ludzie, mimo wysokiego poziomu cholesterolu
czwartek, 21 lipca 2022
Po udanej diecie często przychodzi efekt jojo
Po udanej diecie często przychodzi efekt jojo. Autor i dietetyk Uwe Knop ma jasną odpowiedź na pytanie dlaczego: bo czas diet off-the-peg jest już za nami. Swoje podejście wyjaśnia w nowej książce. Około 60 procent Niemców stwierdziło w 2020 roku, że już przynajmniej raz stosowało diety. Jeśli samo odchudzanie jeszcze w jakimś stopniu udaje się według jakiegoś wzoru, to najpóźniej projekt zawodzi, jeśli chodzi o utrzymanie pożądanej wagi. Jest całkiem prawdopodobne, że będziesz miał do czynienia ze strasznym efektem jojo. Ale jak naprawdę działa zrównoważone odchudzanie? W nowej książce autor i dietetyk Uwe Knop przyjmuje następujące podejście: "Era klasycznych, gotowych diet dobiegła końca. W nauce następuje również wyraźna zmiana paradygmatu w zakresie zrównoważonego odchudzania: Tylko dzięki dostosowanym do potrzeb, ukierunkowanym na przyjemność zmianom stylu życia, które idealnie pasują do indywidualnego charakteru i osobowości, możliwe jest po udanym odchudzaniu osiągnięcie także wielkiego celu: długotrwałego utrzymania swojej nowej, pożądanej wagi." Przeniesienie tego naukowego konsensusu do własnego kosmosu życiowego jest "znacznie łatwiejsze niż większość ludzi myśli." Według Knop bezsporne jest, że wiele kobiet i mężczyzn chce schudnąć i przechodzi na diety. Niestety, według Knopa, wiele osób, które chcą schudnąć, co roku daje się nabrać na fałszywe obietnice nowej "najlepszej diety". Dzięki: "I diet my way" wprowadza nową koncepcję dla każdego, która podąża indywidualną ścieżką odchudzania do osobistej wagi samopoczucia.